Widać jak na dłoni bardzo małą ilość materiałów z udziałem Lubomira Guldana, zarówno tych tworzonych przez klub, jak i pozostałe media. Wbrew niektórym opiniom, nie bierze się to z tego, że mówi on słabo po polsku. Z czego więc to wynika? 
- Nigdy dużo nie mówiłem, nigdy nie odbierałem telefonów od dziennikarzy. Wszyscy oczekują deklaracji, ja nie lubię ich składać, kiedy nie mam pewności, że się spełnią moje słowa. Raz zagramy dobry mecz, wszyscy będą optymistami, a w kolejnym będzie gorzej. Co wtedy? Ja jestem wobec siebie bardzo krytyczny, po sezonie sam się rozliczam - powiedział doświadczony Słowak w rozmowie z zaglebie.com.

W ostatnim meczu sparingowym Zagłębie doznało wstydliwej porażki 1:4 z Rakowem Częstochowa. Choć po tym meczu cały zespół będzie przez nas obserwowany jeszcze wnikliwiej, dajemy wiarę Guldanowi, który twierdzi, że wszystko zmierza w dobrym kierunku. - Dobrze trenujemy, często trzy razy dziennie. Doszła spora grupa młodych zawodników. Może wyniki sparingów nie wyglądają najlepiej, ale sama nasza gra nie jest już taka zła. Brakuje nam skuteczności, ale czekamy na powrót Olka Kwieka i Michala Papadopulosa, oni poprawią naszą grę w ofensywie. Myślę, że trafili do nas podstawowi zawodnicy [Dąbrowski i Todorovski - red.]. Te ruchy oceniam bardzo pozytywnie, bo to nie tylko dobrzy piłkarze, ale bardzo fajni ludzie, z którymi już złapaliśmy kontakt. 

źródło:

KONKURS TYPERA

mkszaglebie.pl
Sprawdź swoje umiejętności i typuj z MKSZaglebie.pl. Wygrywaj nagrody!

DODAJ KOMENTARZ (NIEZALOGOWANY)

Możliwość dodawania komentarzy została wyłączona!
 

KOMENTARZE (0)