Trenerzy obu drużyn na pomeczowej konferencji byli w zgoła innych humorach. Oto, co powiedzieli szkoleniowcy obu drużyn - Leszek Ojrzyński i Orest Lenczyk.
Leszek Ojrzyński (Podbeskidzie Bielsko-Biała): - Trzeba pogratulować drużynie gospodarzy, która była lepsza i wygrała zasłużenie. Słabo zagraliśmy zwłaszcza w pierwszej połowie, która była w naszym wykonaniu bardzo anemiczna. Wychodziliśmy z szatni po przerwie i mówiliśmy sobie, że musimy walczyć i zagrać bardziej ofensywnie. I zaraz straciliśmy drugiego gola. Widać było u moich zawodników złość. Mieliśmy swoje sytuacje, ale czegoś brakowało. Nawet jak strzeliliśmy bramkę kontaktową, ta gra nie wyglądała dalej dobrze. Po strzeleniu trzeciego gola drużyna gospodarzy złapała luz i pewność siebie. Złapaliśmy kontakt z rywalem po bramce na 3:2, ale było zbyt późno i nie mogliśmy już odrobić strat. Pozostały jeszcze dwie kolejki do rozegrania i musimy już myśleć o niedzielnym meczu.
Orest Lenczyk (Zagłębia Lubin): - Wyszliśmy z tego meczu obronną ręką. Były momenty dobre, bardzo dobre, ale były też złe i bardzo złe. Przeciwnik grał słabiej niż z Legią, a mimo wszystko potrafił strzelić dwie bramki. W dalszym ciągu uważam, pomimo strzelonych trzech bramek, że stwarzamy sobie takie okazje, które powinny ustawiać mecz i zapobiec nerwowej końcówce. Dzisiaj moi zawodnicy pograli, powalczyli, pobiegali, ale gdyby tego zabrakło, to by mogło być różnie. To było dzisiaj potrzebne, aby wygrać. Za trzy dni mamy mecz z Cracovią, ale dzisiaj trudno mi powiedzieć, jaka będzie kadra na to spotkanie. Na pewno zabraknie Adama Banasia, Roberta Jeża oraz Michała Gliwy. Kurczy nam się kadra, ale mam ogromną nadzieję, że dotrwamy do końca i powalczymy skutecznie jeszcze o jakieś punkty. Te trzy zdobyte dzisiaj punkty pozwalają pozostać w grupie zespołów, które wiosną mogą powalczyć o lepszy wynik.