Szymon Pawłowski nie trafi do Herthy Berlin. Obserwujący go działacze drużyny walczącej o powrót do 1. Bundesligi nie są do końca przekonani co do umiejętności polskiego skrzydłowego.
Pawłowskiego od pewnego czasu obserwowali przedstawiciele Herthy, która jest bardzo bliska zapewnienia sobie awansu do najwyższej klasy rozgrywkowej w Niemczech. Na meczach Zagłębia bywali trener Jos Luhukay, jego asystent Rob Reekers oraz dyrektor sportowy klubu - Michael Preetz.
Jak informuje internetowe wydanie Kickera, Szymon nie przekonał do swoich umiejętności niemieckiego zespołu i ten zacznie rozglądać się za innym graczem, który wzmocniłby zespół w przypadku awansu do Bundesligi.
Sytuację Pawłowskiego chce wykorzystać Lech Poznań, który również jest zainteresowany naszym skrzydłowym.