Umówmy się. Pogoń Siedlce, to nie jest rywal, który powinien powodować drżenie łydek u piłkarzy, a u nas wpłynąć na zapoznanie się z procesem onychofagii , czyli z nerwowym pozbawianiem się paznokci. Zespół zajmujący przedostatnie miejsce w tabeli, który w rundzie wiosennej zdobył cały punkt, który w Polsce jest znany głównie z tego, że ich piłkarz Nico Chietino pomylił Siedlce ze Szczecinem, nie powinien głównemu pretendentowi do awansu sprawić większych problemów.
Powtarzam: Nie powinien.
Pogoń Siedlce przeszła w przerwie zimowej nieduży proces hispanizacji. Trenerem został Carlos Ferrer, były dyrektor sportowy warszawskiej szkółki F.C Barcelony FCBEscola Varsovia. Do zespołu dołączyli, m.in. Antonio Calderon z Arki Gdynia, Carlos Monje Serrano (Chirri), czy znani z występów w T-Mobile Ekstraklasie Donald Djousse i Andrzej Witan.
Umówmy się. Nie śledzimy meczów Pogoni Siedlce, zapisując sztosy zeszytów z analizami. Możemy gdybać, że Siedlce nie rzucą się nam do gardła, starając się dograć remis i raczej szukając punktów w meczach z bezpośrednimi rywalami w walce o utrzymanie.
Dla ugruntowania bardzo dobrych nastrojów przydałby się kolejny mecz bez straconej bramki. Wyraźnie widać, że Maciej Dąbrowski był brakującym elementem układanki w rozsypance defensywnej, którą oglądaliśmy jesienią.
U nas sytuacja kadrowa jest niezła, choć pojawiło się pewne pęknięcie, w postaci Arka Woźniaka. Mocne stłuczenie mięśni uda z Bytowa może sprawić, że „Wąskiego” zabraknie w meczu z Siedlcami i tak naprawdę do ostatnich chwil nie będzie wiadomo, czy zagra w niedzielę.
Poza nim wszyscy są zwarci i gotowi. Czyli znowu przypatrzymy się Kubie Tosikowi obok Łukasza Piątka w środku pola, co do tej pory jest o tyle zastanawiające, co skuteczne.
Jeśli nie zagra Woźniak, to najprawdopodobniej na lewym skrzydle wystąpi Łukasz Janoszka. Na prawym zobaczymy Miłosza Przybeckiego. I tu rodzi się kolejne pytanie z naszej strony: w jakiej formie musi być Adrian Błąd, skoro wyraźnie przegrywa rywalizację?
Być może odpowiedź poznamy w niedzielę.
Zapowiada się fajne, naprawdę fajne popołudnie.
PS. Zagrożeni zawieszeniem za kartki nadal są: Dorde Cotra, Jarosław Jach, Aleksander Kwiek, Łukasz Piątek, Krzysztof Piątek, Jakub Tosik i Arkadiusz Woźniak.
Bartosz Jan Marchewka
Obserwuj autora na Twitterze.