Krótko. Tekst post piątkowy nie może zawierać niczego sensownego i niczego odkrywczego. Bo jak jest, każdy widzi.
Gdzieś trafia argument, że to pierwszy mecz sezonu, że to "Nowe Zagłębie", że brak zgrania, że zaraz drużyna „zatrybi”.
Pewnie „zatrybi". Za trzy mecze, na dwa mecze...
Argument o „pierwszym meczu” zabija się sam; wystarczy gdzieś złapać powtórkę. Po to jest OKRES PRZYGOTOWAWCZY, żeby coś PRZYGOTOWAĆ.
Przez 90 minut nie zagroziliśmy poważnie bramce Pogoni Szczecin.
Pogoni Szczecin!
Pogoń nam strzeliła dwa gole.
Pogoń!
Zabrakło mentalności zwycięzcy. Zabrakło stylu. Zabrakło odwagi.
Wszyscy do Gliwic.
ZAGŁĘBIE TO MY!!!
PS - Rzadko wyprawiam się w indywidualne wycieczki, jednak nad pewnym graczem trzeba się pochylić. Kapitan. Jeśli serce źle pracuje (popełnia błędy), może niech odpocznie? Bo nadmierny wysiłek (liczba błędów) może zmusić do przeszczepu.
I nie chodzi tylko o piątek.
Bartek