Piotr Stokowiec (Zagłębie Lubin): - Chciałem pogratulować i podziękować moim zawodnikom, jak również piłkarzom Arki za ciekawe widowisko. To był chyba najtrudniejszy wyjazd w tej rundzie. Arka postawiła wysoko poprzeczkę. W spotkaniu nie zabrakło sytuacji podbramkowych, choć skończyło się tylko na jednym golu. Obciążenie dla nas było na pewno większe niż dla Arki, gdyż mamy swój cel do zrealizowania. Cieszę się ze zwycięstwa. Skupiamy się na każdym kolejnym meczu. Ekstraklasa jest blisko, a zarazem daleko. Jeszcze w niej nie jesteśmy. Teraz koncentrujemy się na Widzewie i jesteśmy gotowi walczyć o awans nawet do ostatniej kolejki. Taka seria jak nasza jest wynikiem ciężkiej pracy. Mecz wygrywa się w tygodniu pracą i treningami, a wcześniej okresem przygotowań. Jesteśmy blisko, ale jeszcze za wcześnie aby robić podsumowania. 
 
Grzegorz Niciński (Arka Gdynia): - Gratuluję Zagłębiu trzech punktów i życzę awansu. Co do meczu, uważam, że nie zasłużyliśmy na porażkę. Remis byłby wynikiem sprawiedliwym. Wiedzieliśmy że Lubin jest dobrą drużyną, traci mało bramek. Żałujemy tej  sytuacji z nieuznanym golem, gdzie Michał Nalepa stał na linii, trafiła go piłka i sędzia odgwizdał spalonego. Potem był rzut karny, gdzie Kuba Miszczuk mógł złapać piłkę, ale była ona mokra i wpadła ostatecznie do bramki. W drugiej połowie mieliśmy sytuacje, ale zabrakło nam jakości. Jestem zadowolony z drużyny, bo podjęliśmy walkę z liderem. Do końca walczyliśmy o remis.
źródło:

KONKURS TYPERA

mkszaglebie.pl
Sprawdź swoje umiejętności i typuj z MKSZaglebie.pl. Wygrywaj nagrody!

DODAJ KOMENTARZ (NIEZALOGOWANY)

Możliwość dodawania komentarzy została wyłączona!
 

KOMENTARZE (0)