Kazimierz Moskal (GKS Katowice): - Nie udało się nam utrzymać koncentracji do 90. minuty meczu. Zagłębie miało inicjatywę, szczególnie w pierwszej połowie. My mieliśmy mało argumentów, by wygrać spotkanie. Co do straconej bramki, to z ławki rezerwowych nie widziałem czy była ręka. Jestem przekonany, że nie było faulu chwilę wcześniej po wślizgu Nawrota. Na pewno gospodarze mieli też inne szanse w tym meczu. Dla nas to było ważne starcie, bo Zagłębie to główny kandydat do awansu. Boli wyjazd do domu bez punktów, w drodze do Katowic będziemy myśleć o kolejnym meczu.
Piotr Stokowiec (Zagłębie Lubin): - Najważniejszą rzeczą są trzy punkty. Stylu się nie wstydzę. Zagraliśmy słabszy mecz, po dobrej grze w Pucharze, może trochę się dały we znaki podróże, mamy paru chłopaków przeziębionych, ale nie chcę się też tak tłumaczyć. GKS postawił dziś trudne warunki, dobrze organizował się w obronie. Nasz zespół próbował, więcej biegał, chcieliśmy grać kreatywnie, a to w konsekwencji zostało wynagrodzone. Wynik jest przede wszystkim sprawiedliwy. GKS jest drużyną, która będzie walczyć o wyższe lokaty. Ciężko się nam gra z zespołami, które grają atakiem pozycyjnym. Nadal musimy pracować nad skutecznością.
Źródło: Zagłębie Lubin SA