Piotr Stokowiec (Zagłębie Lubin): - Ktoś kiedyś powiedział, że 2:0 to paskudny wynik. Tak się dziś stało. Kluczowa była strata pierwszej bramki. W założeniach nie mieliśmy się wcale cofać, bo rywale w pierwszej połowie nie byli nam w stanie zagrozić. Po stracie gola niestety w naszą grę wkradła się nerwowość. Trochę w piłce przeżyłem, dlatego przyjmuję remis z pokorą. Nie chcę gdybać, nie załamujemy się i już myślimy o kolejnym meczu. Uważam, że podział punktów jest sprawiedliwy.
 
Leszek Ojrzyński (Górnik Zabrze): - Jeden punkt cieszy, choć w tych 30 minutach 2. połowy mogliśmy zdobyć 4, a nie 2 bramki. Mieliśmy jeszcze kilka dobrych sytuacji, stałych fragmentów gry. Szkoda, że bramkarz Zagłębia wyłapał kilka naszych wrzutek. Mówi się jednak, że jak nie można wygrać, to trzeba zremisować. Przegrywając do przerwy 0:2 mieliśmy wybór. Wyjść na drugie 45 min. i się skompromitować, albo wycisnąć z tego meczu, ile się da. Zawodnicy przekonali się, że mogli jeszcze wygrać. W Mielcu też przegrywaliśmy do przerwy 0:2, a jednak po przerwie nie zagroziliśmy bramce rywali. Trzeba było jednak podejmować szybkie i ryzykowne decyzje, jak zmiana dwóch zawodników w 37. minucie spotkania. Trzeba było dać impuls drużynie. Na boisko wszedł Kwiek i Korzym, później Janota. Mamy nad czym pracować. Za łatwo straciliśmy bramki po stałych fragmentach gry. Mogliśmy stracić trzecią po wyrzucie piłki z autu, ale Kasprzik obronił. Brakuje nam charakteru, odpowiedzialności i komunikacji na boisku. Żeby jednak to zmienić, trzeba mieć siły i być na boisku zgranym zespołem. Zobaczymy, jak zagramy w niedzielę z Cracovią. Niektórzy zawodnicy dali z siebie dużo i obawiam się o ich zdrowie. Dalej jesteśmy czerwoną latarnią, ale oby ten jeden punkt dał zawodnikom kopa do dalszej pracy. 
 

Źródło: Górnik Tv

źródło:

KONKURS TYPERA

mkszaglebie.pl
Sprawdź swoje umiejętności i typuj z MKSZaglebie.pl. Wygrywaj nagrody!

DODAJ KOMENTARZ (NIEZALOGOWANY)

Możliwość dodawania komentarzy została wyłączona!
 

KOMENTARZE (0)