Legia Warszawa straszy rywali. Do tej pory straszyli jej działacze, którzy na Łazienkowską sprowadzili Artura Jędrzejczyka, Ariela Borysiuka, Kaspera Hamalainena czy doświadczonego lewego obrońcę Adama Hlouska.

Te nazwiska plus dotychczasowa kadra Legii tworzą zespół o największym potencjale. I nie piszemy tych słów, bo tak nakazuje kurtuazja gospodarza. Legia ma naprawdę bardzo solidny skład, ale…

Prezenty

Ale zwycięstwo nad Jagiellonią w dużej mierze podarowali goście. I nie piszemy tych słów, aby efektowne zwycięstwo nad zespołem Michała Probierza deprecjonować. Legia nie wybacza błędów. Mając strzelbę w ataku jak Nemanja Nikolić każdy „chochlik” w defensywie będzie skutkował stratą bramki. A odrobienie strat i zderzenie się w środku pola z Vranjesem i Jodłowcem, z niezwykle doświadczoną obroną Jędrzejczyk – Pazdan – Lewczuk – Hlousek może być bardzo trudne.

Dlatego w każdej formacji Zagłębie musi zagrać szczególnie odpowiedzialnie. Nie mówimy ostrożnie, ale odpowiedzialnie. Zagłębie musi ustrzec się przed narzuceniem przez Legię swoich zasad na boisku. Trener Czerczesow oprócz tego, że ma dobrze skrojoną pierwszą „11”, posiada jeszcze godną pozazdroszczenia ławkę rezerwowych. Przypuszczamy, że Legia wyjdzie tym samym składem co w ubiegłą niedzielę, a tacy piłkarze jak Kasper Hämäläinen czy Ondrej Duda swoją charakterystyką mogą zmienić oblicze Legii w trakcie spotkania.

Test dla młodzieży

Michal Papadopulos pauzuje za kartki. I choć Piotr Stokowiec zaskoczył nas zestawieniem na Ruch Chorzów, to naturalnym jego następcą będzie Krzysztof Piątek. W środku pola zobaczymy pewnie Jarosława Kubickiego.

Być może to zbyt pochopny wniosek, ale nie sądzimy, by w swojej karierze mierzyli się do tej pory z tak wymagającym rywalem. Jarek będzie musiał walczyć z Tomaszem Jodłowcem, a „Bania” z Lewczukiem i Michałem Pazdanem.

Dlatego istotna będzie postawa całego zespołu. Tak jak pisaliśmy wyżej, Piotr Stokowiec zaskoczył swoim składem, wystawiając w drugiej linii Adriana Rakowskiego, Damiana Zbozienia obok Macieja Dąbrowskiego czy (największa niespodzianka) Arkadiusza Woźniaka na skrzydle. Oznacza to, że dobrze prezentowali się w okresie przygotowawczym i możemy ich względnie pochwalić za mecz w Chorzowie.

To co szczególnie imponowało na Cichej i czego oczekujemy w meczu niedzielnym, to pressing. Cały zespół wyglądał pod tym względem nieźle, umiejętnie go zakładając, jak również nieco go odpuszczając i pozwalając Ruchowi pograć atakiem pozycyjnym. Dość szybko i składnie przechodziliśmy do kontry. Arytmia gry działała, zabrakło jednego elementu.

Skuteczność

W meczu z Legią spodziewamy się, że nie będziemy mieli zbyt wielu sytuacji podbramkowych. Dlatego zachowanie zimnej krwi i chłodnej głowy pod bramką Arkadiusza Malarza, to niezbędne warunki do osiągnięcia dobrego rezultatu.

Obok skuteczności kluczowa będzie postawa Filipa Starzyńskiego. Może to kolejna teza „na wyrost”, ale w Chorzowie pokazał, że może być liderem Zagłębia. Ma ponadprzeciętną technikę, nie gubiąc piłki potrafi nadać akcji dynamizmu, jednym podaniem może otworzyć grę kolegom. Ma to, czego oczekujemy od ofensywnego pomocnika.

Niektórzy z Was czytając zapowiedź mogą pomyśleć, że podchodzimy do Legii ze strachem. Świadomość, z jakim rywalem mierzymy się w sobotę, to nie strach, a szacunek dla rywala. Zagłębie również ma wiele atutów, którymi może przechytrzyć Legię. Oprócz już wymienionych, na pewno więcej oczekujemy od skrzydłowych, być może od początku zagra Krzysztof Janus?

Wszyscy gotowi

Poza wspomnianym Papadopulosem Zagłębie przystępuje do meczu z Legią w pełnym składzie. Nie przypuszczamy, aby ostatnia transferowa saga wpłynęła na postawę treningową Lubomira Guldana i będzie do dyspozycji trenera.

W Legii sytuacja jest równie klarowna. W tym tygodniu kontrakt przedłużył Tomasz Brzyski, ale jest po kontuzji i formy ma szukać w rezerwach, podobnie jak Ivica Vrdoljak.

Licząc rozgrywki Pucharu Polski graliśmy z Legią 57 razy. Legia wygrała 28 spotkań, 20 meczów skończyło się remisem, a tylko 9 razy schodziliśmy z boiska jako zwycięzcy.

Wątek frekwencji

Nie ukrywamy, że Legia brzmi mobilizująco dla kibiców i w niedzielę na stadion przyjdzie więcej fanów Zagłębia niż zwykle.

Dla piłkarzy to dobry moment, aby przyciągnąć jeszcze więcej kibiców. Jeśli obejrzą mecz pełen zaangażowania, pełen walki to z pewnością przyjdą na kolejne spotkanie z Lechią Gdańsk. A ono już 1 marca, we wtorek.

ZAGŁĘBIE TYLKO ZWYCIĘSTWO!

źródło:

KONKURS TYPERA

mkszaglebie.pl
Sprawdź swoje umiejętności i typuj z MKSZaglebie.pl. Wygrywaj nagrody!

DODAJ KOMENTARZ (NIEZALOGOWANY)

Możliwość dodawania komentarzy została wyłączona!
 

KOMENTARZE (0)