28-letni napastnik Łukasz Gikiewicz grał w swojej karierze w wielu krajach. W sezonie 2014/2015 występował w Lewskim Sofia – zespole, na którego stadionie zmierzymy się w I rundzie eliminacji Ligi Europy ze Sławiją Sofia. Zapytaliśmy piłkarza Ratchaburi FC o to, co sądzi na temat Sławiji oraz ligi bułgarskiej. – Moim zdaniem Sławija Sofia nie będzie zbyt wymagającym rywalem dla Zagłębia. W lidze bułgarskiej jest obecnie kryzys. Rządzi i dzieli Łudogorec Razgrad, potem jest Lewski Sofia, a przez to, że CSKA Sofia zostało zdegradowane, to właśnie takie zespoły jak Sławija lub Beroje mogą grać w eliminacjach Ligi Europy – mówił nam Łukasz Gikiewicz, który jeszcze nie tak dawno grał w lidze bułgarskiej w barwach Lewskiego. Przeglądając popularny transfermarkt nie uświadczyliśmy ani jednego piłkarza w zespole Sławiji, który pod względem statystycznym wyróżniałby się na tle innych ligowców. Najlepszym strzelcem tego klubu w minionym sezonie był Iwajło Dimitrow z siedmioma bramkami i czteroma asystami w 33 meczach.

fot. ifs-sport.de

– Sławija to zwykły średniak, bez gwiazd, bez indywidualności i sukces w postaci awansu do eliminacji Ligi Europy to tylko wypadkowa tego, że liga bułgarska jest w ostatnich latach bardzo słaba. Umiejętności zbyt wielkich nie mają, ale będą walczyć, więc Zagłębie powinno podejść na serio do pierwszego meczu, bo zdobycie dwóch-trzech bramek w pierwszym meczu może pozwolić na poćwiczenie innych rozwiązań w rewanżu. Uważam, że zespół z Sofii jest wyraźnie słabszy od Zagłębia – dodał polski napastnik. Czego możemy się spodziewać pod względem kibicowskim? – Kibice w Sofii, to w zasadzie tylko Lewski i CSKA. Na meczach ligowych Sławiji pojawia się kilkuset kibiców, jednak nie są oni zorganizowani. Stadion mają zdezelowany, ale widziałem, że gracie na Stadionie Narodowym Wasiła Lewskiego (stadion Lewskiego Sofia). No więc pod względem kibicowskim raczej niczym dobrym Sławija was nie zaskoczy.

fot. footballtripper.com

Na szczęście losowanie eliminacji Ligi Europy było dla nas na tyle korzystne, że w pierwszej rundzie zamiast trafić na azerską, albańską lub kazachską prowincję, jedziemy do stolicy Bułgarii – Sofii, która ma 1,27 mln mieszkańców. – Co do samego miasta, to Sofia jest bardzo ładnym i ciekawym miastem. Latem jest duszno, ale do wytrzymania. Nie jest na pewno tak źle pod tym względem, jak na Cyprze. Polecam Vitosha Boulevard, jedna z najdłuższych i najbardziej rozpoznawalnych ulic w Sofii. Można tam dobrze zjeść, wypić piwko i spędzić miło czas – zakończył 28-letni piłkarz.

fot. soperlage.com

źródło:
logo autora

Człowiek wielu talentów

KONKURS TYPERA

mkszaglebie.pl
Sprawdź swoje umiejętności i typuj z MKSZaglebie.pl. Wygrywaj nagrody!

DODAJ KOMENTARZ (NIEZALOGOWANY)

Możliwość dodawania komentarzy została wyłączona!
 

KOMENTARZE (0)