Pojawiły się w Belgii kolejne informacje na temat Filipa Starzyńskiego, który dziś o północy przestanie być piłkarzem Zagłębia Lubin. Piłkarz niemal na pewno wróci do Lokeren po EURO 2016, ale działacze belgijskiego zespołu nie gwarantują, że Polak pozostanie w ich klubie.
Sporting Lokeren miał spore oczekiwania ściągając go do Belgii w zeszłym roku, ale Filip Starzyński przez pół roku zupełnie nie sprawdził się w zespole z Daknamstadion. W Belgii zadają sobie pytanie: czy teraz rozgrywający otrzyma drugą szansę? Belgowie coraz poważniej myślą nad tym, by „Figo” mógł się pokazać na treningach przed nowym sezonem.
- Po mistrzostwach pozwolimy mu odpocząć, a następnie wrócić do nas - mówi Georges Leekens, trener belgijskiego zespołu.
- Ale czy na pewno zostanie u nas na dłużej i będę chciał z niego korzystać? Na to musimy poczekać. Chcę też wiedzieć, czego Starzyński oczekuje. Miał tutaj trudny okres i dlatego musiał wrócić do Polski - dodał Leekens nawiązując do tego, że piłkarz prawie nie mówi po angielsku.
- Od tej pory musimy to także brać pod uwagę podczas skautingu. Nie możemy skupiać się tylko na umiejętnościach piłkarskich zawodnika, ale musimy także zwrócić uwagę na to, jak potrafi się on zaaklimatyzować w obcym kraju, jaką ma mentalność - zakończył Leekens.
Od jutra Filip przestanie być piłkarzem Zagłębia. Nasz klub pozostaje jednak w kontakcie z Belgami i w przeciągu kilku tygodni zostaną podjęte kolejne negocjacje w sprawie wykupienia pomocnika.
Zobacz także:
- Kos znów posędziuje Zagłębiu
- Burić bez kartki. Komisja Ligi uwzględniła protest Zagłębia
- Raport kartkowy przed meczem z Bruk-Bet Termaliką Nieciecza
- Najbliższy rywal: Bruk-Bet Termalica Nieciecza
- Nie dać uciec czołówce | Zapowiedź meczu Zagłębie Lubin - Bruk-Bet Termalica Nieciecza
źródło: