Sezon Ekstraklasy 2016/2017 został oficjalnie zainaugurowany w miniony weekend. Szczególne powody do zadowolenia może mieć Zagłębie Lubin, które pokonało Koronę Kielce 4:0 po golach Łukasza Piątka, Krzysztofa Janusa, Macieja Dąbrowskiego i Krzysztofa Piątka. "Miedziowi" cztery gole rywalowi wbili w pół godziny. To był najlepsza inauguracja lubinian od 13 lat!
Pierwszy mecz ligowy w sezonie to zawsze spora niewiadoma. Trenerzy starają się zawsze zrobić wszystko, aby dobrze wejść w sezon i w pierwszym spotkaniu przynajmniej nie przegrać. Wczorajszy mecz z Koroną Kielce był drugą najlepszą inauguracją sezonu od 26 lat i najlepszą od 13 lat. Dokładnie 13 lat temu Zagłębie pokonało u siebie Pogoń Szczecin 5:0. Gole w tym pamiętnym meczu zdobywali Grzegorz Niciński, Olgierd Moskalewicz (x2), Zbigniew Grzybowski i Grzegorz Bartczak. Po tym meczu zachwytów nad Zagłębiem nie było końca i eksperci typowali "Miedziowych" jako jednego z kandydatów do mistrzostwa Polski. Życie jednak brutalnie zweryfikowało opinie ekspertów...... i Zagłębie spadło z ligi.
Przez te 13 lat na inaugurację w Ekstraklasie potrafiliśmy wygrać tylko raz. Jako mistrz Polski w sezonie 2007/2008 pokonaliśmy Widzew Łódź 2:1 po golach Andre Nunesa i Macieja Iwańskiego.
Ogólnie w XXI wieku udało się wygrać raz jeszcze na inaugurację Ekstraklasy. Było to w sezonie 2001/2002, kiedy to Zagłębie pokonało na wyjeździe Widzew Łódź 2:0 po golach Radziusa i Osipowicza.
Ostatnie lata przyzwyczaiły nas do tego, że na inaugurację dostajemy gonga. Jako gong uważam męczarnie z Podbeskidziem w zeszłym sezonie, gdzie jakoś udało nam się zremisować ze spadkowiczem. Wcześniej było jeszcze gorzej. 0:2 u siebie z Pogonią Szczecin. A to i tak był jakiś progres w porównaniu z sezonem 2012/2013. Wtedy ulegliśmy w Szczecinie "Portowcom" 0:4. Cofając się dalej w czasie mamy wyjazdową porażkę z Legią 0:3, remis w Kielcach z Koroną 1:1 (gol Mateusza Bartczaka) i kolejną porażkę z Legią. Tym razem Zagłębie uległo 0:4. Nawet w sezonie, kiedy zdobywaliśmy mistrzostwo Polski przegraliśmy na inaugurację. Wtedy za mocna okazała się Odra Wodzisław, która pokonała nas 1:0.
Większość z nas zapewne pamięta inaugurację po powrocie do Ekstraklasy w sezonie 2004/2005. Wtedy Zagłębie mierzyło się u siebie z Cracovią i ten mecz zakończył się klęską 2:5 (bramki dla Zagłębia strzelili wtedy Zbigniew Murdza i Rafał Piętka). W tamtym meczu lubinianie zaczęli strzelać, kiedy na tablicy wyników widniało kompromitujące 0:5.
W latach 90tych wcale nie było lepiej. Tam w inauguracyjnym meczu udało się wygrać tylko dwukrotnie. W sezonie 1992/1993 pokonaliśmy w Białymstoku Jagę 2:1, natomiast w sezonie 1999/2000 wygraliśmy w takim samym stosunku z Lechem po golach Molongo i Grzybowskiego.
Jak widać od sezonu 1990/1991 zbyt często nie fetowaliśmy na inaugurację. Łącznie z wczorajszym meczem Zagłębie na inaugurację w Ekstraklasie może pochwalić się bilansem: 6 zwycięstw, 8 remisów i 10 porażek. Bilans bramkowy w tym czasie to 28 goli zdobytych i 36 bramek straconych.
Zobacz także:
- Kos znów posędziuje Zagłębiu
- Burić bez kartki. Komisja Ligi uwzględniła protest Zagłębia
- Raport kartkowy przed meczem z Bruk-Bet Termaliką Nieciecza
- Najbliższy rywal: Bruk-Bet Termalica Nieciecza
- Nie dać uciec czołówce | Zapowiedź meczu Zagłębie Lubin - Bruk-Bet Termalica Nieciecza
źródło: