Prezes i dyrektor sportowy zapowiedzieli dwa lub trzy transfery. Wzmocnione zostaną obrona i najprawdopodobniej pomoc. Tomasz Dębicki przyznał, że nie chce zatrudniać zawodników, którzy Zagłębie będą traktowali jako dojną krowę. Zagłębie planuje wzmocnić się piłkarzami doświadczonymi, którzy będą gotowi do tego, by z marszu wzmocnić pierwszy skład.
Piotr Burlikowski potwierdził naszą informację na temat zainteresowania Piotrem Leciejewskim, niemniej przyznał, że konkretne działania będą prowadzone dopiero po ewentualnym niepowodzeniu w negocjacjach kontraktowych z Konradem Forencem. Wszystko w tej kwestii ma się wyjaśnić do końca grudnia.
Dyrektor sportowy przyznał również, że w Zagłębiu na pewno nie zagra Arkadiusz Piech. Lubinianie nie chcą mieć w kadrze piłkarzy, którzy spadli z ekstraklasy i od razu z Zagłębia odeszli.
Piotr Stokowiec był zadowolony z postawy swojego zespołu w przeciągu całej rundy: - Ten sezon pokazał, że warto stawiać na młodych i można iść tą ścieżką. Jesteśmy blisko osiągnięcia swojego celu, ale końcowa weryfikacja przyjdzie w maju. Cel Ekstraklasa jest celem bardzo ambitnym. Skupiamy się na jego realizacji i mam satysfakcję, że stawiając na młodzież, jesteśmy w gronie zespołów, bezpośrednio liczących się o awans. Chcemy zdjąć presję z zawodników i wykonać swoje zadania jak najlepiej. Graliśmy dobrą piłkę. Choć były momenty zawahań, tylko w jednym spotkaniu nie strzeliliśmy gola. Chcieliśmy grać ofensywnie, dużą ilością zawodników i graliśmy tak. Zespoły przyjeżdżając do Lubina, cofały się automatycznie. Musieliśmy sobie radzić z tym na różne sposoby. Jestem zadowolony z gry do przodu, jednak do sporych zawirowań doszło w linii obrony, którą ustabilizowaliśmy dopiero około dziesiątej kolejki. Nad tym będziemy musieli mocno popracować, choć w ośmiu spotkaniach zanotowaliśmy czyste konto - powiedział trener Zagłębia na konferencji prasowej.
Oficjalnych komunikatów o pozyskaniu nowych zawodników możemy spodziewać się po nowym roku.
Cytat za ligapolska.pl