Pavel Hapal i jego współpracownicy mają swoich zwolenników, jak i przeciwników. Staraliśmy się jednak obiektywnie ocenić pracę sztabu. Postanowiliśmy w kilku punktach podsumować dokonania trenerów w sezonie 2012/2013, a was drodzy kibice prosimy o wyrażanie własnych opinii w komentarzach.

 

Przygotowanie Fizyczne. Na to chyba nikt nie może narzekać. Piłkarze nawet, gdy grali piach, zawsze mieli siły, by biegać do ostatniej minuty. Solidny wycisk podczas obozów robi swoje, więc do trenera Jacka Ilnickiego zastrzeżeń nie mamy.

Konsekwencja taktyczna. No właśnie. Tutaj mamy chyba dość duży problem. Nasi piłkarze nie byli na tyle uniwersalni, by podczas meczu, który ułożył się dla nas niekorzystnie, zmienić taktykę i grać w zupełnie inny sposób. Niby w meczu z Lechią trener Hapal dość szybko rotował i dał zagrać duetowi Woźniak - Kowalczyk, ale znów "Wąski" grał za plecami nominalnej dziewiątki. Trzeba to zmienić, bo rozpracować Zagłębie pod względem taktycznym umie co drugi kibic w Polsce. Przecież ekstraklasowy zespół musi mieć więcej wariantów niż oklepane 1-4-5-1 ze skrzydłowymi i jednym defensywnym pomocnikiem.

Zawodnicy. W przypadku bardzo kiepskich wyników dziwił upór, z jakim trener Pavel Hapal stawiał na Roberta Jeża i wcześniej Łukasza Hanzela. Wiemy, że pośród wszystkich zawodników Zagłębia do środka pola zbyt wielu się nie nadaje, ale warto czasem poszukać alternatywy. 

Forma Papadopulosa - tutaj jesteśmy dumni, że mamy w końcu napastnika, który gwarantuje więcej niż 10 bramek w sezonie i jest naprawdę klasowym graczem. Czekamy na potwierdzenie formy w przyszłym sezonie.

Nie rozumiemy za to kwestii bramkarza. Nie napiszemy, że Marek Kozioł zasłużył na to, by dostać szansę dużo wcześniej. To Michał Gliwa zasłużył na to, by na ławce usiąść gdzieś po meczu z Koroną Kielce. Zobaczymy, jak ta "rywalizacja" będzie wyglądała latem, bo z zespołem, prócz Gliwy i Kozioła, trenują również Forenc, Skrzyniarz i melodia przyszłości - Hładun.

Współpraca z Wojtalą, czyli transfery. Nie chcemy poświęcać osobnego tekstu na oceną Pawła Wojtali, więc kilka zdań dodamy tutaj. Pavel i Paweł dobrze się dogadują i jak na razie możemy być zadowoleni z tej współpracy. Zdecydowanie wolimy jedną porażkę Wojtali w postaci Trochima (nie zarabiał astronomicznej kasy, był wyróżniającym się graczem I ligi i tylko święci wiedzieli, że będzie kaszaną), niż same porażki Urbana (Sernas, Gancarczyk, Rachwał, Telichowski, Hanek). Wojtala zrobił swoje, bo pozbył się szrotu, nie dał się naciągnąć na kasę agentom przy ewentualnych przedłużeniach umów. Gdy patrzymy po nazwiskach, jakie przymierzane są do Zagłębia, to na razie jesteśmy spokojni. Decydujące będzie to okno transferowe.

Co do trenera Hapala. Mamy pretensje za Hodura i Slobodę, bo wiadomo, jak skończyli. Ale rozumiemy przy tym, że jak ktoś przychodzi do obcego klubu i widzi wirtuozów w postaci Galkeviciusa, Gancarczyka lub Reiny, to chce się otoczyć ludźmi, których zna. Hodur - na Słowacji solidny ligowiec, nadal tam gra - w słabym Spartaku Trnawa. Dla Zagłębia po prostu był za niemrawy i za leniwy. Pozyskania Slobody nie rozumiemy jednak za cholerę... Gość słaby, w ogóle nie nadawał się do gry. W Mladzie Boleslav pewnie znalazł się przez to, że grał w Zagłębiu. 

Zmiany. Hapal lubi przeprowadzać zmiany, przez co rezerwowi nie mogli narzekać na brak szans. Szczególnie w przypadku niekorzystnego rezultatu na boisku trener wykorzystywał komplet trzech zmian. Najczęściej z ławki wchodził Kamil Wilczek (10 razy), później dziewięciokrotnie, jako rezerwowi pojawiali się David Abwo, Elton Lia, Darvydas Sernas, Damian Kowalczyk, Arkadiusz Woźniak i Adrian Błąd. 

Jutro na łamach naszego serwisu kibicowskie podsumowanie sezonu w wykonaniu Zagłębia.

źródło:

KONKURS TYPERA

mkszaglebie.pl
Sprawdź swoje umiejętności i typuj z MKSZaglebie.pl. Wygrywaj nagrody!

DODAJ KOMENTARZ (NIEZALOGOWANY)

Możliwość dodawania komentarzy została wyłączona!
 

KOMENTARZE (0)