Oceniliśmy piłkarzy za czwartkowy mecz z Lechią. Wszyscy zagrali słabo, jednak na malutkie wyróżnienie zasługuje Bartek Rymaniak, który nie dostosował się do swoich kolegów i nie zagrał dramatycznie.
1. Marek Kozioł – 2 – Nie miał nic do powiedzenia przy straconych bramkach. Nikomu nie życzymy takiego debiutu w ekstraklasie.
21. Bartosz Rymaniak – 3 – Można go lubić lub nie, ale obiektywnie trzeba przyznać, że chłop się rozwija, jako jedyny od momentu przyjścia Hapala. Z Lechią nie popełnił rażących błędów, a także był aktywny w ofensywie. Jak dla nas, najlepszy w Zagłębiu na boisku.
5. Adam Banaś – 1 – Tragedia. Samobój, źle obliczony tor lotu piłki i na koniec nieporozumienie z Tunczewem. Najgorszy mecz od momentu transferu do Zagłębia. Adam, podobnie jak jego koledzy, jest w dramatycznej formie.
33. Aleksandyr Tunczew (do 38. minuty) – 1 – Słaby mecz Tunczewa. Kolejny raz niepewnie, kolejny raz popełnia błędy i źle komunikuje się z Banasiem i Bilkiem. Również najgorszy mecz od momentu przyjścia do Lubina.
94. Maciej Kowalski-Haberek (od 38. minuty) – 2 – Nic wielkiego może nie pokazał, ale ciężko było mu cokolwiek zrobić przy takiej mizerii i stanie 0:3. Kilka strat, po których poszły kontry. Będzie jeszcze dobrze.
14. Đorđe Čotra – 2 – Słabo, nawet bardzo. Przegrane pojedynki, a z przodu masa niedokładnych podań. Strzelił nawet bramkę… ze spalonego.
20. David Abwo – 2 – Gdzie jego fani? Jak jeden z naszych kolegów redakcyjnych oceniał jego występ z Polonią, to zarówno na oficjalnej, jak i u nas było bardzo wielu fanów przebojowości Abwo. Dać mu nowy kontrakt? Za to, że ma siłę biegać przez 50 minut? Za to, że na 20. metrze od bramki nie wie, co zrobić z piłką i nie umie dokładnie podać? Całe szczęście, że w lipcu się żegnamy.
17. Adrian Rakowski – 2 – W momencie zejścia z boiska Jeża „Raku” zaczął grać. Dosłownie tak, jakby Słowak go blokował. Masz chłopie umiejętności, trochę więcej ogłady, a może coś z tego będzie. Z Lechią mnóstwo dwie różne połowy.
7. Jiří Bílek – 2 – I co, „Jirko”? Słabo trochę. Kilka błędów w komunikacji z obrońcami, po których Lechia mogła nawet coś strzelić. Cała pomoc była słaba, więc Jiri się dostosował.
31. Róbert Jež (do 39. minuty) – 1 – To był dramat. Każda piłka zepsuta, poruszanie się po boisku dramatyczne. Krycia nie było wcale. Gdzie jest Robert Jeż, który potrafi grać w piłkę?
11. Arkadiusz Woźniak (od 39. minuty) – 2 – Podobnie, jak w przypadku Maćka Kowalskiego. „Wąski” walczył, oddawał strzały, podawał, biegał za siebie i kolegów. Szkoda, że nie zaczął od początku, kosztem lenia Jeża.
2. Costa Nhamoinesu – 2 – Costa na pomocy - wypadałoby się zaśmiać. Jego gra z Cotrą, to jakaś kpina. Zero asekuracji i zrozumienia. Albo szli do przodu obaj, albo nie szedł nikt. Costa jakoś dziwacznie schodził do środka boiska, przez co Dorde zostawał na boku obrony sam. Dramat i tyle.
27. Michal Papadopulos (do 50. minuty) – 1 lub nic – Michal, słabo. Znów odcięty od podań, przegrywał pojedynki. Zastanawiamy się nawet, czy warto wystawiać mu ocenę, bo sam przecież, jako środkowy napastnik, nie będzie rozgrywał piłki i wypracowywał sobie sytuacji strzeleckich.
38. Damian Kowalczyk (od 50. minuty) – 1 – Odbijał się od obrońców, prawie nic nie wygrał, a kluczową sytuację zmarnował. Widać ogromną przepaść pomiędzy ekstraklasą a młodą ekstraklasą, gdzie „Kowal” gra naprawdę dobrze.