Tradycyjnie oceniamy naszych piłkarzy. Tym razem uzasadnimy jednak nasz wybór.
Zagłębie:
24. Michał Gliwa - 4 - Dobry mecz Michała. Kilka pewnych interwencji. Na dobrą sprawę nie przydarzył mu się żaden błąd w wyprowadzaniu piłki, a w trudnych sytuacjach piąstkował piłkę daleko przed siebie, by nie ryzykować i nie popełnić błędu, który wykorzystałby rywal.
4. Paweł Widanow - 3 - Ocena wyjściowa, czyli ani dobrze, ani źle. Paweł zagrał dużo lepiej niż w Gliwicach, jednak miał kilka strat przez które poszły groźne kontry. Na jego szczęście trafił na Lubosa Hanzela, który zaprezentował kompletną padaczkę i po jego stronie zbyt wiele się nie działo.
5. Adam Banaś - 4 - Kolejny raz sprawnie dyrygował obroną. Za stratę bramki w zasadzie ciężko go obwinić. Warto zwrócić uwagę, że "Banan" dużo lepiej rozumie się z Godalem, niż z Rymaniakiem, przez co o asekurację łatwiej.
37. Boris Godál - 5 - Dobry mecz, kilka pewnych interwencji, bramka na wagę trzech punktów zdecydowanie podnosi ocenę o jeden stopień. Boris, jak na razie, okazuje się być dobrym nabytkiem.
2. Costa Nhamoinesu - 3 - Costa zagrał podobnie jak Widanow, z tym wyjątkiem, że po jego stronie często hasali Plizga i Kupisz. W ataku - dobrze. W obronie - zdecydowanie gorzej. Gdy Kupisz lub Plizga zdołali się rozpędzić, to Costa kilkukrotnie odpuszczał ich, przez co zawodnicy "Jagi" wrzucali piłkę w pole karne.
23. Szymon Pawłowski - 5 - Przebudzenie Szymona? Po dobrym meczu z Pogonią i dwóch kolejnych znacznie słabszych, Szymon znów dał o sobie znać - w pozytywnym aspekcie, oczywiście. To, że nic mu nie wpadło... Albo super w bramce zachowywał się Słowik, albo Szymkowi po prostu brakowało szczęścia. Mimo rykoszetu, asysta przy bramce Godala, która dała nam upragnione trzy punkty.
7. Jiří Bílek (do 80 min.) - 2 - Najsłabszy mecz Bilka w przeciągu jego przygody z Zagłębiem Lubin. Mnóstwo strat w środku, głupich podań do obrońców oraz brak odbiorów, czyli czegoś, do czego nas przyzwyczaił. Zdecydowanie stać go na więcej.
88. Kamil Wilczek (od 88 min.) - brak oceny
25. Łukasz Hanzel (do 87 min.) - 1 - Mogliby z Jeżem podać sobie rękę. Zero efektywności z przodu, przy pierwszym - lepszym kontakcie z rywalem Hanzel kładł się i próbował wymusić faul (sytuacja w polu karnym, gdzie mógł odgrywać do kolegi z drużyny), kilka przysłowiowych "machnięć" się z piłką. Z całym szacunkiem, ale jeśli Adrian Rakowski i Wojciech Trochim przegrywają rywalizację z takim zawodnikiem, to ich forma musi być po prostu dramatyczna.
38. Damian Kowalczyk (od 87 min.) - brak oceny
31. Róbert Jež - 1 - Kolejny z zawodników, którzy wykupili abonament na grę w Zagłębiu. Znów Jeż "popisał" się mnóstwem strat, niedokładnymi podaniami i brakiem kreatywności w rozegraniu. Nie wiemy, co się z tym piłkarzem dzieje. Zdecydowanie gra w kratkę... Na domiar złego, złamał linię spalonego przy bramce Quintany.
19. Maciej Małkowski - 3 - Lepiej niż z Piastem, jednak w kluczowych momentach zawodził. Wyszedł dwukrotnie z bardzo groźną kontrą, gdzie wystarczyło jedynie podać do lepiej ustawionego kolegi i zakończyłoby się to bramką. Niestety Małkowski wybierał inaczej.
15. Adrian Błąd (od 66 min.) - 2 - W zasadzie, to nic wielkiego nie pokazał. Wydaje nam się, że Hapal wie, co robi i stopniowe wprowadzanie Błąda jeszcze zaprocentuje.
27. Michal Papadopulos - 5 - Dawno nie mieliśmy napastnika, który w tak łatwy sposób potrafiłby odnajdywać się w sytuacjach podbramkowych. Dziś skuteczność znacznie lepsza, niż ostatnio i to Zagłębie wygrywa w bardzo ważnym spotkaniu. Była to 7. bramka Papadopulosa w tym sezonie w rozgrywkach T-Mobile Ekstraklasy.