Dziś będzie krótko, bo co po takim meczu można napisać? Naszym zdaniem wstydzić się po tej kolejce nie muszą Djordje Cotra, Piotr Azikiewicz i Sebastian Bonecki. Reszta powinna poważnie przemyśleć, czy warto dalej uprawiać ten zawód.
Po raz pierwszy od tej kolejki oceny będą w formie newsa, a nie odniesienia do każdego z zawodników osobno. Dlaczego? Ano dlatego, że 3/4 składu gra tak, że trudno cokolwiek sensownego napisać, prócz tego, że trzy razy kopnął piłkę na wprost. Jeśli gra ruszy, to my powrócimy do poprzedniego systemu. Na razie będziemy piętnować nieuctwo i tumiwisizm, przy czym czasem wyłapiemy coś pozytywnego w grze piłkarzy naszego klubu.
A więc do dzieła: Zagłębie – Cracovia
Michale Gliwo - Zmień zawód. Nasza redakcja była chyba ostatnim ośrodkiem Zagłębia Lubin, który czekał na to, aż ten bramkarz ochłonie i zacznie na spokojnej głowie bronić na miarę ekstraklasy. Szkoda czasu i pieniędzy klubu. Wiadomo przynajmniej, dlaczego nikt na dobrą sprawę nie dał Michałowi szans w Grodzisku i Polonii Warszawa. Słowem podsumowania, cytując jednego z naszych czytelników: „Znów dziś przeszła obok mnie…”.
Arkadiusz Woźniak i Adrian Błąd – Dramatyczna forma, dramatyczna gra. Nie zasługują na to, by brać ich do osiemnastki meczowej, a co dopiero wystawiać do składu. Obaj w przeciągu całego swojego występu zagrali RAZ dobrze. Lepiej postawić nawet na Juniorów z CLJ.
Bartosz Rymaniak – Krótko. Bartku, zacznij najpierw coś prezentować na boisku, potem dopiero zacznij płakać w mediach. Po tym co zrobiłeś, z kibicami nie będziesz miał łatwo.
Adrian Rakowski – Gdyby nie to, że dostał głupią żółtą kartkę zaraz po wejściu na boisko, to pewnie sfaulowałby Budzińskiego i ta bramka nie musiałaby wpaść. Kilka pozytywnych zwodów, po których jednak nic nie wyszło. Adrian gra ostatnio na dużej „spinie”, bo najwidoczniej zauważył, jakie były oczekiwania wobec jego osoby, a jak się rozwija i co prezentuje na boisku.
Djordje Cotra, Piotr Azikiewicz, Sebastian Bonecki: - Zrobili tyle, ile przy obecnym przygotowaniu i formie reszty zespołu mogli. Cotra pokazał, że na obronie czuje się znacznie lepiej niż w pomocy, Azikiewicz starał się cały mecz, ale brakowało boiskowego cwaniactwa, a Boneckiego, mimo zagotowania głowy przed przerwą, można pochwalić za kilka dokładnych i odważnych podań.
Szczegółowe oceny za mecz z Cracovią (skala 1-10):
Gliwa (0), Rymaniak (1), Banaś (3), Guldan (3), Cotra (6), Błąd (1), Kwiek (2), Piątek (3), Bonecki (3), Azikiewicz (4), Papadopulos (2).
Rezerwowi: Woźniak (1), Rakowski (2), Widanow (2)