W redakcji powstało sprytne określenie, że to tak naprawdę nie jest ostatnia kolejka I ligi, a pierwsza kolejka T-Mobile Ekstraklasy sezonu 2015/2016.
Pozwolę sobie na stwierdzenie, że mimo wszystko nie jesteśmy beniaminkami tej samej kategorii. Przy całym szacunku dla niecieczan, to Zagłębie było beniaminkiem oczekiwanym. Natomiast Termalica stała się drużyną - ciekawostką, co zresztą odbiło się w wizytach w Niecieczy wszelkiej maści tvnów, tvpów, polsatów i innych.
Jednak zostawmy dywagacje ekstraklasowe. Zagramy z Termaliką, która wygrała ostatnie osiem meczów, przez co ich awans jest bezsprzeczny i zasłużony. Zwłaszcza wygrana batalia w Płocku i odwrócenie wyniku musi budzić u nas szacunek.
Sobotni mecz, choć został odarty z charakterystyki meczu „ o coś”, zapowiada się jednak intrygująco. Termalica będzie chciała jeszcze mocniej uprawomocnić swój awans wygrywając na terenie potentata I ligi, który nie stracił bramki od 123181288…. minut. Czujemy nosem pismo, że trener Stokowiec usłyszy nawoływania o wciągnięcie do pierwszej jedenastki młodzieży, więc ponownie będziemy mogli zobaczyć m.in. Filipa Jagiełłę.
Zapowiada się rekord frekwencji. Z jednej strony to bardzo dobrze, bo pokazuje potencjał trybun; z drugiej strony należy postawić to pytanie: Dlaczego, k*rwa dopiero teraz?
Bez wazeliny, ale propsy dla klubu za ostatnie akcje marketingowe i ogólnie za budowanie atmosfery w drużynie. Kiedyś pisaliśmy, że ludzi w Lubinie łączył tylko pieniądz. Teraz zauważamy, że ta ekipa się cementuje, że krystalizuje się grupa charakternych liderów (Błąd, Woźniak, Forenc i inni).
Jednym zdaniem, to trudno o lepszy epilog bardzo udanego sezonu.
bjmarchew
Obserwuj autora na Twitterze