"Papa" w zeszłym sezonie miał najwyższy kontrakt w Zagłębiu. Jak sugeruje Michał Guz z "Przeglądu Sportowego" oscylował on w okolicach 60 tysięcy złotych brutto miesięcznie. Po spadku do I ligi Czech czuł się współwinny i chciał pozostać w klubie - oczywiście na innych warunkach. Jako jedyny z wszystkich piłkarzy nie miał w kontrakcie klauzuli, która po degradacji automatycznie obniżyłaby pobory, jednak zgodził się na ich spore zmniejszenie.
Przed przerwą świąteczną piłkarz był poddany zabiegowi zszycia łąkotki w kolanie. Z podobnym urazem napastnik zmagał się po przyjściu do Zagłębia z rosyjskiego FK Rostów i wówczas klubowi fizjoterapeuci z Dariuszem Puchalskim na czele postawili go szybko na nogi. To był najlepszy sezon Michala w naszym klubie - zdobył wówczas 11 bramek w 26 meczach T-Mobile Ekstraklasy. Czeski zawodnik naładowany jest teraz pozytywną energią i zapowiada ciężką pracę podczas obozów przygotowawczych, co powinno zaprocentować w meczach o punkty.
Papadopulos podczas obozu w Uniejowie będzie trenował indywidualnie, jednak w Turcji będzie w pełni zdolny do treningów na sto procent i gry w sparingach.
Kontrakt Michala Papadopulosa wygasa 30 czerwca 2015 roku. Czeski napastnik tylko dobrą formą i strzelonymi bramkami udowodni, że zasługuje na pozostanie w klubie.