Rezerwy walczą w tym sezonie o utrzymanie. Przez reformę rozgrywek trzeba zająć miejsce w czołowej siódemce aby pozostać na tym poziomie rozgrywkowym. Przed tą kolejką rezerwy Zagłębia traciły do bezpiecznego miejsca 6 punktów. Czasu na odrabianie strat coraz mniej. Trzeba więc z każdego meczu wycisnąć maksimum. Tak też było w dzisiejszym pojedynku z drużyną ze Świdnicy która już jest raczej pogodzona ze spadkiem. 
 
Początek spotkania był dość spokojny. Obie drużyny się badały. Jednak z biegiem czasu zarysowała się przewaga Zagłębia. Pierwszą okazję na otworzenie wyniku miał Paweł Żyra, ale jego mierzony strzał z 16 metrów na rzut rożny sparował bramkarz gości. Z każdą kolejną akcję Zagłębie się nakręcało i stwarzało kolejne okazje. Z lewej strony na głowę Andrzejczaka dośrodkował Żmijewski jednak nasz skrzydłowy strzelił prosto w bramkarza. Kolejną dobrą okazję do zdobycia gola miał Luis Carlos, ale jego strzał z linii bramkowej wybił jeden z obrońców gości. Polonia-Stal rzadko gościła na połowie Zagłębia. Jednak jeżeli już udało im się odzyskać piłkę to wyprowadzali groźne kontry. Jedną z takich kontr zmuszony był przerwać faulem kapitan Zagłębia za co został ukarany żółtą kartką. Nadal jednak dominującą stroną było Zagłębie i to nasze rezerwy stwarzały sobie kolejne okazje. Świetną akcję przeprowadzili lubinianie. Wszystko grane było z pierwszej piłki. Na prawej stronie uruchomiony został Bonecki, który błyskawicznie zagrał do Andrzejczaka. Ten w sytuacji sam na sam posłał piłkę między nogami bramkarza, ale strzał był za lekki i kolejny raz z linii piłkę wybił obrońca. Po tej sytuacji Zagłębie egzekwowało rzut rożny. Dobre dośrodkowanie Filipa Jagiełły na głowę Jarosława Jacha. Wydawało się, że piłka musi wpaść do siatki, ale Jach trafił w jednego ze swoich kolegów i piłka przeszła po niewłaściwej stronie słupka. Drużyna ze Świdnicy nie składała jednak broni. Kolejny ich wypad na połowę Zagłębia zakończył się rzutem rożnym. Po dośrodkowaniu jeden z zawodników gości znalazł się sam w polu karnym, ale w idealnej sytuacji przestrzelił. W końcu nadeszła 30 minuta meczu. Zagłębie dośrodkowało z rzutu rożnego z lewej strony boiska. W zamieszaniu bramkę samobójczą strzelił Salamon i to Zagłębie prowadziło 1:0. Minęło raptem 6 minut a "Miedziowi" wyprowadzili kolejny cios. Tym razem w polu karnym piłkę otrzymał Konrad Andrzejczak i pewnym strzałem pod poprzeczkę pokonał bramkarza gości. Przed przerwą Andrzejczak mógł jeszcze podwyższyć wynik, ale jego strzał lewą nogą poszybował minimalnie nad bramką. Do przerwy zatem rezerwy Zagłębia prowadziły 2:0 i trzeba sobie powiedzieć, że to był najniższy wymiar karny dla gości ze Świdnicy. 
 
W przerwie w zespole Zagłębia miała miejsce jedna zmiana. Filipa Jagiełłę zastąpił Kacper Szymankiewicz. Druga połowa rozpoczęła się tak samo jak zakończyła się pierwsza. Ze strony Zagłębia sunął atak za atakiem. W krótkim odstępie czasu Zagłębie miało 3 dogodne okazje do "zabicia" meczu. Sytuacji nie wykorzystali jednak Luis Carlos oraz Szymankiewicz, który spudłował z 16 metrów. Jak mawia stare piłkarskie porzekadło: niewykorzystane sytuacje się mszczą. Tak też było i tym razem. Jeden z naszych zawodników zagrał piłkę ręką we własnym polu karnym i sędzia bez wahania podyktował rzut karny dla gości. Polonia-Stal pewnie wykorzystała jedenastkę i było już tylko 2:1. Od tego momentu w poczynania Zagłębia wkradła się nerwowość. Do głosu coraz częściej dochodzili goście. "Miedziowi" przetrwali jednak trudny okres w swojej grze i wyprowadzili kontrę. Z prawej strony piłkę dostał Eryk Sobków. Zagrał płasko do środka do Luisa Carlosa a ten wykończył całą akcję pewnym strzałem. W tym momencie było 3:1 a z gości wyraźnie uszło powietrze. W Zagłębiu mieliśmy w tym czasie kilka zmian. Na boisku zameldowali się Morys, Nowak i Mucha. Z boiska zeszli Sobków, Żmijewski i Żyra. Gospodarze też się lekko rozluźnili. Efektem tego był błąd Hładuna, który podał piłkę prosto pod nogi zawodnika gości. Ten będąc w wyśmienitej sytuacji przegrał rywalizację 1 na 1 z Hładunem. Swoją szansę mieli też rezerwowi. Szybka kontra Zagłębia. Podanie Morysa do Nowaka a ten nie wykorzystał dogodnej sytuacji i wynik wciąż pozostawał bez zmian. Zagłębie miało jeszcze jedną dogodną sytuację. Z dobrą kontrą wychodzili gospodarze, ale tym razem Luis Carlos źle podał do wychodzącego na czystą pozycję Andrzejczaka. Ostatecznie Zagłębie II Lubin pokonało Polonię - Stal Świdnica 3:1.
 
Zagłębie II Lubin 3:1 Polonia-Stal Świdnica
 
Bramki dla Zagłębia: Salamon (sam.), Andrzejczak, Luis Carlos
 
Zagłębie: Hładun - Bonecki, Maternik, Jach, Żmijewski (Nowak) - Luis Carlos, Jagiełło (Szymankiewicz), Żyra (Mucha), Kowalski-Haberek , Andrzejczak - Sobków (Morys)
 
Żółte kartki: Maternik, Nowak
źródło:

KONKURS TYPERA

mkszaglebie.pl
Sprawdź swoje umiejętności i typuj z MKSZaglebie.pl. Wygrywaj nagrody!

DODAJ KOMENTARZ (NIEZALOGOWANY)

Możliwość dodawania komentarzy została wyłączona!
 

KOMENTARZE (0)