Przygotowania do nowego sezonu rozpoczęły się dość wcześnie bowiem już 6 czerwca. Wszystko przez start w eliminacjach Ligi Europy. Pierwszy mecz w tych rozgrywkach Zagłębie rozegra 30 czerwca. Przygotowania rozpoczęły się dość spokojnie. Na początek piłkarze mieli trening wprowadzający oraz liczne testy. Po badaniach sztab miał obraz tego na jakim etapie są zawodnicy i jak dobrać obciążenia treningowe. Z Zagłębiem treningi rozpoczęło dwóch młodych zawodników: Patryk Mucha oraz Artur Siemaszko. Po pierwszym tygodniu treningów do drużyny dołączyli dwaj nowi zawodnicy. Są to Daniel Dziwniel oraz Sebastian Madera. Niespełna dwa tygodnie "Miedziowi" spędzili na własnych obiektach i to tutaj odbyła się najcięższa praca.
Tą część przygotowań zakończył pierwszy mecz sparingowy. Dzisiaj w Grodkowie Zagłębie zmierzyło się z Ruchem Chorzów i na tle ekstraklasowego rywala prezentowało się całkiem dobrze. Widać było, że nogi piłkarzy jeszcze ich nie niosą tak jak powinny. Ale nie ma co się dziwić. Spotkanie z Ruchem rozpoczęliśmy w dość przewidywalnym składzie. Jedna wymuszona zmiana to Vlasko za Starzyńskiego. Od samego początku widać było, że Zagłębie chce grać w piłkę. Podopieczni trenera Stokowca wymieniali sporo podań i starli się raczej grać atakiem pozycyjnym. W tej części gry dobrze prezentował się Janek Vlasko oraz Łukasz Janoszka. Słowak wreszcie miał okazję zagrać na swojej pozycji i widać było, że potrafi tam grać. Efektem były posyłane prostopadłe piłki do napastników. Najpierw minimalnie za mocno zagrał do Krzysztofa Piątka, którego ubiegł bramkarz. W tej sytuacji zadecydowały centymetry. Kolejnym razem było już dużo lepiej. Podanie doszło do adresata, którym był Krzysztof Piątek, jednak strzał naszego napastnika obronił młody Lech. Jeżeli chodzi o grę Vlasko to potrafił on napędzić akcję Zagłębia, ale kilka razy zdarzyło mu się zbyt długo przetrzymywać piłkę. Jednak jeżeli przepracuje cały okres przygotowawczy bez kontuzji to kibice Zagłębia będą mieli z niego pociechę. Na pierwszą bramkę w tym okresie przygotowawczym musieliśmy poczekać do końcówki pierwszej połowy. W zamieszaniu podbramkowym piłka trafiła do osamotnionego Krzysztofa Piątka a ten mocnym strzałem obok bramkarza posłał piłkę do siatki. Ruch próbował szybko odpowiedzieć, ale nadział się na kontrę "Miedziowych". Martin Polacek kapitalnie wznowił grę nogą i posłał piłkę na połowę Ruchu w kierunku Krzysztofa Piątka. Nasz napastnik wygrał pojedynek główkowy z obrońcą Ruchu i zgrał piłkę do Janoszki. Ten wyszedł sam na sam z bramkarzem "Niebieskich", ale poczekał na "Banię" i wyłożył mu piłkę do pustej bramki. Takiej okazji Piątek nie mógł zmarnować i Zagłębie prowadziło już 2:0. Tuż po tej akcji sędzia zakończył pierwszą połowę.
Na drugą połowę Zagłębie wyszło w zupełnie innym zestawieniu. Swój nieoficjalny debiut w Zagłębiu zaliczyli Dziwniel i Madera. Dobra wrażenie pozostawił po sobie szczególnie ten pierwszy. Często podłączał się do akcji ofensywnych. Początkowo partnerzy nie dostrzegali lewego obrońcy, ale z biegiem czasu stał się on kluczową postacią w ataku Zagłębia. Wygrywał większość pojedynków 1 na 1 a kilka razy udało mu się przechytrzyć dwóch przeciwników. Dograł przynajmniej dwie piłki w pole karne, które powinny zakończyć się golem. Najpierw w pikę nie trafił Papadopulos a potem okazje zmarnował Sobków. Drugi z nowych nabytków, czyli Sebastian Madera, wygrał zdecydowaną większość pojedynków powietrznych. Kilka razy też wyprzedził rywala i dzięki temu łatwo odbierał piłkę rywalom. W tej części gry Ruch stworzył sobie bodaj dwie sytuacje bramkowe. Raz świetnie w bramce spisał się Konrad Forenc, parując uderzenie jednego z graczy Ruchu w swoją lewą stronę. Druga sytuacja miała miejsce, kiedy na piłce przewrócił się Jach, ale szybko się podniósł i zdołał zażegnać niebezpieczeństwo. Poza tym pod naszą bramką nie działo się zupełnie nic. Oczywiście nie ma co popadać w hurraoptymizm, bowiem w drugiej połowie na boisku przebywał drugi garnitur Ruchu. Jednak było to dobre przetarcie dla nowych zawodników. Na prawdziwy sprawdzian w warunkach bojowych przyjdzie czas.
Jutro Zagłębie czeka dzień przerwy. A już w poniedziałek zacznie się drugi etap przygotowań. Miedziowi udadzą się na obóz do Opalenicy. Tam przebywać będą aż do pierwszego meczu w eliminacjach Ligi Europy. A również w poniedziałek dowiemy się z kim zagra Zagłębie w tym pierwszym meczu pucharowym. Początek losowania o godzinie 13.