- Mamy określony budżet i potencjał. Bizancjum w Lubinie się skończyło. Stawiamy na młodych chłopaków. Wyniki są dobre, jesteśmy nastawieni na wygrywanie, ale twardo stąpamy po ziemi. Rozwijamy się, gra sprawa radość, kibice są zadowoleni. Chcemy grać agresywnie i odważnie, dopiero potem dołożyć umiejętności. Samymi artystami i finezją meczów się nie wygra - mówi szkoleniowiec.

- Wiosna 2014 roku to był traumatyczny okres w historii Zagłębia. Przejąłem zespół cztery kolejki przed końcem sezonu i już po pierwszej porażce, z Cracovią, zaczęły się zmiany. W ostatnim meczu tamtego sezonu, z Widzewem, nie grał ani jeden obcokrajowiec, choć w klubie było ich 16. Odeszło 12 solidnych, ale sowicie opłacanych zawodników. W ich miejsce przyszło 12 – wszyscy z rezerw. W trakcie sezonu sprowadziliśmy Tosika, Todorovskiego i Dąbrowskiego. Zagłębie jest drużyną po przebudowie, wciąż się rozwija. Jestem wdzięczny działaczom, że w tak trudnym momencie zdecydowali się na moją koncepcję, zaufali mi i cieszę się, że nie zawiodłem - dodał Piotr Stokowiec.

Cały wywiad można przeczytać TUTAJ.

źródło:

KONKURS TYPERA

mkszaglebie.pl
Sprawdź swoje umiejętności i typuj z MKSZaglebie.pl. Wygrywaj nagrody!

DODAJ KOMENTARZ (NIEZALOGOWANY)

Możliwość dodawania komentarzy została wyłączona!
 

KOMENTARZE (0)