Tuż po meczu odbyła się pomeczowa konferencja obu trenerów. Jako pierwszy głos zabrał trener Zagłębia Piotr Stokowiec. Po nim do sali wszedł trener Lecha Poznań Jan Urban i podzielił się swoimi przemyśleniami po tym spotkaniu.  Piotr Stokowiec (Zagłębie Lubin): - Wielkie gratulacje dla moich zawodników za dojrzałość taktyczną i za ten błysk, którego brakowało dzisiaj Lechowi. Nie chcę oceniać Lecha, bo sam mam tyle meczów, że ciężko się wyrobić. Mądra i konsekwentna gra. Filip dzisiaj pokazał dlaczego jest nam potrzebny i dlaczego zdecydowaliśmy się go kupić. Jak na tyle rozgrywek, to kadrę mam jeszcze zbyt wąską. Sporo jest młodych, ale trzeba wiedzieć, kiedy wpuścić młodego do gry. Wiadomo, że przyjdą zakręty, ale nie ma co się tego bać. My obraliśmy taką drogę. Wiem co robiliśmy na treningach i wiem, że damy radę. Ta sama jedenastka co z Partizanem mogła zagrać dzisiaj. Numery na koszulkach się zmieniają, ale gra się nie zmienia i to mnie cieszy. Zagłębie na tę chwilę pokazuje dobrą piłkę. Paliwa może braknąć, ale gra w pucharach to wyróżnienie. Pokazujemy, że można walczyć na dwóch frontach. Bardzo ciężkie przygotowania za nami. Ciągle zwiększamy obciążenia. Mam nadzieje, że tej drużyny nikt nie opuści, a jeszcze zostanie zasilona. Drużyna potrzebuje nowych bodźców. Zarówno treningowych, ale i personalnych. Jan Urban (Lech Poznań): - Na pewno nie tak sobie wyobrażaliśmy rozpoczęcie nowego sezonu, tym bardziej na własnym boisku. Ten mecz mógł się ułożyć inaczej dla nas gdybyśmy wykorzystali sytuacje. Zagłębie zdobyło bramkę na 1:0, miało strzał Rakowskiego. Więcej sytuacji nie mieli. W drugiej połowie poszliśmy do przodu i nie pozwoliliśmy się złapać na wiele kontr. Bramka Starzyńskiego bardzo piękna. Może nie tyle, że ustawiła mecz, bo mieliśmy swoje sytuacje. Mieliśmy szansę na odrobienie strat i co najmniej na remis. Widać, że Zagłębie jest na fali i wychodzi im praktycznie wszystko. Widać bardzo dużą pewność siebie lubinian. My w pierwszej połowie zagraliśmy ze zbyt dużym respektem do Zagłębia. Na własnym stadionie tak nie można grać. Nie jest łatwo zastąpić podstawowych zawodników jak Pawłowski, Linetty, Kadar. Nowi muszą się wprowadzić jak najszybciej. Ja wiem, że to kosztuje trochę czasu, ale tego czasu nie ma. Od Radka Majewskiego będę wymagał zdecydowanie więcej. Bardziej mu pasuje pozycja "10", ale gra na skrzydle to nie jest dla niego nowość. Będę czekał na coś więcej. Sytuacje jakie się ma, trzeba wykorzystywać. Zagłębie nie miało wiele sytuacji, ale strzeliło dwa gole. Jeżeli ktoś jest na fali, to wszystko się układa. Mam nadzieję, że kolejne sytuacje będziemy wykorzystywać. Tomas Kadar dopiero wrócił i nie jest jeszcze przygotowany. Karola Linettego nie było z innych względów, wiecie jakich. Nickiemu Bille brakuje sporo do optymalnej formy. Na treningach wygląda zdecydowanie lepiej. Ja jako trener muszę mieć cierpliwość. On jest od tego, aby strzelać. Jeżeli zawodnik ma tyle sytuacji i nie będzie ich wykorzystywał, to wiadomo gdzie się znajdzie.
źródło:

KONKURS TYPERA

mkszaglebie.pl
Sprawdź swoje umiejętności i typuj z MKSZaglebie.pl. Wygrywaj nagrody!

DODAJ KOMENTARZ (NIEZALOGOWANY)

Możliwość dodawania komentarzy została wyłączona!
 

KOMENTARZE (0)