Piotr Stokowiec: Trudno coś powiedzieć, kiedy pierwszą bramkę się traci po błędzie sędziego, a drugą po błędzie indywidualnym

2016-11-06, 17:46
article big picture
Patryk Olszak

Śląsk Wrocław pokonał Zagłębie Lubin 2:1. Zaraz po przegranym meczu odbyła się konferencja prasowa, na której spotkanie podsumowali obaj szkoleniowcy. Oto co powiedzieli po tym spotkaniu. Piotr Stokowiec (Zagłębie Lubin): Mecz, którego nie musieliśmy przegrać, ale ta końcówka wymknęła nam się z pod kontroli. Były dobre momenty gry, ale były też słabsze  jak to w meczu derbowym. Trudno coś powiedzieć, kiedy pierwszą bramkę się traci po błędzie sędziego a drugą po błędzie indywidualnym. Szukaliśmy gola na 2:0. Myślę, że ten wynik mógł być w każdą stronę. Indywidualne błędy jednak kosztowały nas tutaj punkty. Kluczową sytuacją było to, że nie strzeliliśmy na 2:0. Obie drużyny dążyły do zdobycia bramki. Obie drużyny miały fazę, gdzie dobrze grały w piłkę. Mariusz Rumak (Śląsk Wrocław): Zespół dojrzewa, kiedy wygrywa ważne mecze a ten mecz był ważny. Straciliśmy szybko bramkę i wydawało się, że może nas to wytrącić z naszego sposobu grania. Tak się nie stało, mimo niedokładności graliśmy nadal swoje. Zespół jest tak dobry jak jego ławka a dzisiaj wszystkie trzy zmiany były udane. Cieszymy się w końcu, że wygraliśmy na własnym stadionie. Nie ma jednak hurraoptymizmu a przed nami Lech, Legia, Lechia, Pogoń i Arka. Wejście Idzika to nie desperacja. Taki był plan. Dałem Dankowskiemu sygnał, żeby grać mocno w pole karne, bo Idzik dobrze gra głową. Miałem takie wrażenie, że to my chcieliśmy bardziej ten mecz wygrać.
źródło:
logo autora

Człowiek wielu talentów

KONKURS TYPERA

mkszaglebie.pl
Sprawdź swoje umiejętności i typuj z MKSZaglebie.pl. Wygrywaj nagrody!

DODAJ KOMENTARZ (NIEZALOGOWANY)

Możliwość dodawania komentarzy została wyłączona!
 

KOMENTARZE (0)