Po meczu odbyła się tradycyjna konferencja prasowa obu trenerów. Jako pierwszy głos zabrał trener drużyny gości Dariusz Wdowczyk. Zaraz po nim mecz skomentował Piotr Stokowiec. Oto co powiedzieli po tym spotkaniu. Piotr Stokowiec (Zagłębie Lubin) - Myślę, że byliśmy świadkami ciekawego i dobrego spotkania. Nie wiem czy któraś z drużyn zasłużyła na zwycięstwo, ale nikt nie zasłużył na porażkę. Tak jak z niczego strzeliliśmy pierwszą bramkę tak też z niczego straciliśmy drugą. Gra była bardzo dobra, 20 strzałów, wiele celnych. Pierwsza połowa nie była najlepsza w naszym wykonaniu. Jak widać rotujemy składem bo mamy sporo meczów za sobą. Ja się z tym liczę. Nie mam pretensji do tych co zeszli w przerwie. Zareagowaliśmy bardzo dobrze. Te zmiany wzniosły wiele ożywienia. Z optymizmem patrzę w przyszłość mimo, że ten remis boli bo byliśmy bliżej zwycięstwa. Generalnie z jakości gry, szczególnie w drugiej połowie jestem zadowolony. Na tabelę spójrzmy po 30. kolejce. W chwili obecnej zajmujemy bardzo dobre miejsce w tabeli bo jesteśmy dobrą drużyną. Nasi zawodnicy grają dobrze u nas, bo są przypadki, kiedy inne drużyny wyciągną o nas zawodnika i on już nie gra na takim poziomie. Jesteśmy wszyscy dobrze funkcjonującą maszyną. Będzie ciekawie, bo tabela jest spłaszczona. Budowa tej drużyny na zawodnikach kadry U-21 to jest coś, co może nam pozazdrościć wiele klubów. To są trudne momenty dla Martina. On się na pewno kiepsko czuje w stosunku do drużyny. On bronił ponad 20 meczów na solidnym poziomie i nie możemy oceniać zawodnika przez pryzmat jednego błędu. Tak  samo błędy popełniają napastnicy czy nawet sędziowie. Bramkarz to newralgiczna pozycja, że jego błędy są na świeczniku. Ja nie mam do niego pretensji. Wiem, że każdy się stara i zostawia 100% umiejętności. Często jest tak, że jak drużynie wypadają dwaj stoperzy to drużyna się mobilizuje i gra lepiej. Te zmiany nie zrobiły na mnie wrażenia. Byli skoncentrowani, ale po świetnych akcjach zdobyliśmy bramki. Chcemy promować młodych zawodników. Kiedy ma grać Filip Jagiełło jak nie teraz. On ma w przyszłości zastąpić Łukasza Piątka. To nie jest tak, że on zagrał źle. Filip potrzebuje minut i staramy się dać mu jak najwięcej. Tak samo Dziwniel, czy rotacje w ataku. Od siedzenia na ławce czy graniu w czwartoligowych rezerwach talentu nikomu nie przybędzie. Liczę się z tym, że drużyna może gorzej funkcjonować, ale mam nadzieję, że kiedyś będzie czołową postacią w Zagłębiu. Także nie jestem ani rozczarowany, ani zdziwiony, ale potrzebuje minut i grania i będzie to wyglądało coraz lepiej. Dariusz Wdowczyk (Wisła Kraków) - Myślę, że z przebiegu tego meczu żaden zespół nie zasłużył na 3 punkty. Remis jest sprawiedliwym wynikiem. My mieliśmy więcej z gry w pierwszej połowie, ale straciliśmy gola w 46 minucie. Zaraz po przerwie straciliśmy drugiego gola, ale cieszę się, że potrafiliśmy się podnieść. My mieliśmy swoje problemy. Wypadli Guzmics, Głowacki i Mączyński i musieliśmy sobie radzić bez nich. Alan i Petar, który zdobył pięknego gola, nie uniknęli błędów, ale jak na okres długiej rozłąki z pierwszą "11" zagrali poprawnie. Muszę pochwalić drużynę za dzisiejszy mecz, za to, że doprowadziliśmy do remisu po błędzie bramkarza. Było sporo pozytywów w naszej grze. Faul Patryka Małeckiego myślę, że nie potrzebny. Przy drugim golu Popovic mógł być bliżej zawodnika, który zdobył bramkę. Arek Głowacki będzie gotowy na kolejny mecz z kolei Guzmics ma grypę żołądkową. Nie było sensu, żeby z nami jechał.
źródło:

KONKURS TYPERA

mkszaglebie.pl
Sprawdź swoje umiejętności i typuj z MKSZaglebie.pl. Wygrywaj nagrody!

DODAJ KOMENTARZ (NIEZALOGOWANY)

Możliwość dodawania komentarzy została wyłączona!
 

KOMENTARZE (0)