1. Cieszy przede wszystkim zwycięstwo i to zwycięstwo w pełni zasłużone.
2. Cieszy fakt, że w dwumeczu to my jesteśmy lepsi, co przy równej liczbie punktów stawia nas przed Termaliką.
3. Bardzo podobał mi się pomysł na grę. Wszyscy wiemy, że niecieczanie lubią grać piłką, wymieniają masę krótkich podań i tak przedostają się pod pole karne rywali. Zagłębie wyszło wysoko i agresywnie, przez co goście zmuszeni byli „pałować” w stronę Plizgi, który był skazany na porażkę w pojedynkach z Jachem i Guldanem. Po każdej stracie piłki mieliśmy agresywny doskok, aby jak najszybciej ją odzyskać.
4. Guldan to jest prawdziwy lider defensywy Zagłębia. Mecz z Termaliką zagrał po profesorsku. Bardzo pewny we wszystkich swoich interwencjach. Bardzo spokojny. Świetnie czytał grę. Wiedział też kiedy i gdzie sfaulować (faul na Plizdze na połowie boiska, przerywający groźną kontrę gości). Widać też, że w parze z nim zdecydowanie lepiej odnajduje się Jarek Jach.
5. W drugiej połowie u gości pojawił się Wojciech Kędziora i ustawiał się częściej w okolicach Jacha. Jarek jednak nie dał mu zbytnio pograć.
6. Sporo było zagrań na 1-2 kontakty w środku pola. Bardzo dobrze w takim graniu odnalazł się Żyra. To właśnie po jednej z takich akcji „Żyrka” zrobił drugą żółtą kartkę dla Babiarza. Poza tym widać, że chłopak ma papiery na granie, nie boi się grać, nie boi się podjąć ryzyka.
7. W przeciwieństwie do meczu z Jagiellonią sporo było strzałów z dystansu. W początkowej fazie meczu strzały te były z reguły blokowane lub po były niecelne. Jednak w końcu przyniosło to efekt. Najpierw przyłożył Tosik, potem poprawił Woźniak.
8. Woźniak zagrał najlepszy mecz w barwach Zagłębia od niepamiętnych czasów. Strzelił gola, zaliczył asystę, wygrał jakieś 621 pojedynków główkowych. Do tego nie odpuścił rywalom ani na moment, nie było dla niego straconych piłek. Piotr Stokowiec teraz z pewnością ma ból głowy na kogo postawić w meczu z Lechem. Czy na „Wąskiego” czy na „Ecika”. Oby więcej takiego bólu głowy.
9. Tosik to zdecydowanie opcja numer jeden jeżeli chodzi o nasz środek pola. Świetnie w defensywie, dobrze czytał grę. Za każdym razem wybiera optymalne rozwiązanie jeżeli chodzi o podanie. Strzelił ładnego gola. Mógł dołożyć kolejnego, ale Guldan zdjął mu piłkę z głowy. Oby jak najdłużej był zdrowy. Jedyny minus to oczywiście żółta kartka. Tutaj mam wrażenie, że zadziałała frustracja, bo kilka sekund wcześniej to Kuba był faulowany. Sędzia faulu nie odgwizdał i Tosik sam wymierzył sprawiedliwość. To zdecydowanie do poprawy.
10. W pierwszej połowie Termalica zagroziła nam tylko raz. Akcja dwójkowa na lewym skrzydle. Woźniak odpuścił krycie Fryca i ten groźnie dośrodkował. I to tyle.
11. Świetnie spisał się Cotra o czym >>>TUTAJ<<<
12. Świetny plan na drugą połowę. Nie było żadnego bronienia wyniku, tylko wyjść agresywnie i czym prędzej zdobyć drugiego gola. To się udało i ten gol praktycznie zamknął to spotkanie.
13. Dalsza część meczu to w głównej mierze kontrola Zagłębia i dogrywanie tego meczu do końca. Ktoś powie, że jest zawiedziony takim obrotem sprawy. Ja się z tym kompletnie nie zgadzam. Oczywiście fajnie by było strzelić kolejne bramki, ale nie było to konieczne. Mieliśmy wynik korzystny w dwumeczu, Termalica na boisku nie istniała, szkoda sił. A jak ważne są siły pokazał mecz z „Jagą”. Dlatego fajnie, że „Miedziowi” postarali się zagrać wyrachowany futbol.
14. Ostatnie 10 minut to jednak zdecydowany błąd Zagłębia. Zupełnie niepotrzebnie oddaliśmy inicjatywę Termalice, przez co kilkukrotnie się zagotowało pod naszą bramką. Całe szczęście, że goście tego nie wykorzystali.
15. Przyzwoity występ Polacka. Największy problem jednak był z grą nogami. W pierwszej połowie fatalny błąd, gdy za długo czekał w efekcie zrobiło się groźnie. W drugiej połowie starał się grać głównie po ziemi do partnerów. Kilkukrotnie wyglądało to dość ryzykownie. Ostatecznie co miał, to pewnie obronił, dośrodkowania jak już się jakieś trafiły to wyłapał.
16. Żałuję tylko, że zmiany potoczyły się tak a nie inaczej. Według mnie zdecydowanie wcześniej powinien wejść do gry Filip Jagiełło. Tak mniej więcej w 60-65. minucie powinien zastąpić Rakowskiego. I to wcale nie dlatego, że „Raku” grał słabo. Grał solidne zawody, często pokazywał się do gry, umiejętnie dyktował tempo gry. Gwizdy w końcówce za kółeczko w środku pola według mnie niezasłużone. Jak już dostał podanie, to miał chyba tylko jedną opcję do zagrania do przodu. A przecież czas nas nie gonił. Ale wracając, to 25 minut dla Filipa byłoby fair. Mógłby pograć na luzie w środku z „Żyrką”.