Nie, to nie błąd. Taki sam tytuł był kilka dni temu. Ale po co szukać nowych słów do opisania tego samego spotkania?
Bo mecz w Poznaniu był idealny. Upchany terminarz determinuje pewien minimalizm, jeśli chodzi o zakres włożonych sił. Sztuką jest taki mecz wygrać, kluczem jest skuteczność.
I Zagłębie, mając w perspektywie mecz z Duńczykami, właśnie tak zagrało. Przetrzymało początkowe, koślawe, ataki Lecha i włączyło tryb „fatality”. Dał ostrzeżenie Adrian Rakowski, ale chwilę później Dorde „Bale” Cotra idealnie dograł do Michala Papadopulosa. A później znowu trzymanie Lecha na dystans. Co prawda Lech skonstruował dwie groźne akcje: główka Marcina Robaka po dośrodkowaniu Nickiego Bille Nielsena i okazja Tomasza Kędziory w końcówce pierwszej połowy po podaniu Radosława Majewskiego, ale to wszystko. Lech był niemrawy i bezzębny (Lasse Nielsen, pozdro!).
Druga połowa? Lustrzane odbicie. Lech niby dominował, ale bez konkretów. Zagłębie? Trzymanie na dystans, szukanie swoich okazji. Choć trzeba przyznać, że ta część meczu była słabsza niż pierwsza.
Aż w końcu stało się to…
https://twitter.com/Pan_Jozek/status/757265813619535872
Figo, witamy ponownie!
I to jest to, co odróżniało Zagłębie od Lecha. Lech strzelał i Zagłębie strzelało. Lech dośrodkowywał i Zagłębie też. Lech miał stałe fragmenty gry i Zagłębia miało. Ale wygrał konkret i jakość. Skuteczność i pewność. A przede wszystkim gra pozbawiona błędów.
Słówko o składzie. Wielu „ekspertów” piszczało, że faworytem jest Lech, bo Zagłębie jest zmęczone. Prawda, zagrało pięciu nowych zawodników w porównaniu z wyjściowym ustawieniem na Partizan. Ale szczególnie Jarek Jach i Kuba Tosik udowodnili, że nie są piłkarzami rezerwowymi. Są piłkarzami dającymi trenerowi Stokowcowi spokój, że jeśli coś się stanie, to może w tych chłopaków zaufać. Papadopulos? Dał chwilę odpoczynku dla „Bani”, strzelił fajną bramkę.
To jest siła Zagłębia, że trudno nawet wskazać najlepszego piłkarza. Pewnie wielu wskaże Cotrę, Papena czy Starzyńskiego. A moim cichym bohaterem był Jan Vlasko. Znowu na luzie, z techniką i wizją. Owoce wspólnej gry jego i Starzyńskiego…
Może być magicznie.
Brawo drużyna. Jedziemy dalej!
Dawać to/ tą/tego Sonderjyske!
Zobacz także:
- Kos znów posędziuje Zagłębiu
- Burić bez kartki. Komisja Ligi uwzględniła protest Zagłębia
- Raport kartkowy przed meczem z Bruk-Bet Termaliką Nieciecza
- Najbliższy rywal: Bruk-Bet Termalica Nieciecza
- Nie dać uciec czołówce | Zapowiedź meczu Zagłębie Lubin - Bruk-Bet Termalica Nieciecza
źródło: