Jak najszybciej piłkę odebrać i jak najszybciej dostarczyć ją w pole zagrożenia rywala. Ten bardzo prosty plan zadziałał. Zagłębie nacisnęło na Cracovię, nie zostawiając jej dużo miejsca. Mówiąc bardzo obrazowo, to „udusiliśmy” ich grę, co było kluczem do zwycięstwa.
Ale mieć plan, a go wykonać, to czasem dwie różne kwestie.
Mózg i jedenaście płuc
Filip Starzyński jest piłkarzem, na którego Zagłębie czekało bardzo długo. Stawia stempel na każdej akcji ofensywnej Zagłębia, rozsyłając piłkę tam, gdzie powinna się znaleźć. Szuka gry kombinacyjnej, potrafi szybko opanować futbolówkę, umie się zastawić… Naprawdę dużo dobrego wniósł „Figo” do gry naszej drużyny, dlatego już teraz trzeba się sobie odpowiedzieć na pytanie: jak sprawić, by został w Lubinie na dłużej?
Ale to nie jeden piłkarz wygrał mecz. Zagłębie wygrało ten mecz szybkim doskoczeniem do rywala i to poczynając od Krzyśka Piątka przez drugą linię. Po 270 minutach rundy wiosennej możemy potwierdzić dobre przygotowanie pod względem fizycznym.
Szwankowała trochę lewa strona defensywy. Jakub Tosik nie zawsze nadążał za dynamicznym Kubą Wójcickim, w drugiej połowie mógł dać pretekst sędziemu do podyktowania rzutu karnego w drugiej połowie po faulu na Bartoszu Kapustce.
Oczywiście zdarzył się moment nieuwagi. Dokładne podanie Damiana Dąbrowskiego (bardzo dobry mecz) przeszło bezkarnie przez nasza pomoc i trafiło do Boubacara Diabanga, który dynamicznie ruszył i oddał celny strzał. Jednak patrząc na całość meczu, to Zagłębie było drużyną bardziej konkretną.
Na podkreślenie zasłużył po raz kolejny Arek Woźniak, który biegał jak nakręcony. Mnie osobiście zaimponował również Krzysiek Piątek w akcji z 66. minuty. Najpierw co sił biegł do piłki zagranej przez Starzyńskiego, a gdy zabrał ją rywal, to gonił go aż na naszą połowę.
Szacun.
Początek drugiej połowy był dla naszego zespołu trudny, ale mieliśmy…
Ściana
Maciej Dąbrowski. Mr wślizg. Nie do przesunięcia przez graczy Cracovii. Świetnie grał na tzw. wyprzedzenie, świetnie asekurował kolegów. Wybijał wszystko, co leciało w stronę bramki Martin Polačka. Zasłużył na osobny akapit i miejsce w „11” kolejki.
Choć trzeba uczciwie przyznać, że kilka razy w polu karnym Zagłębia się zagotowało, ale zrzućmy to na karb niefrasobliwości i dwoma nowymi zawodnikami w linii obrony.
Rezerwy
Oczywiście są. Możemy grać jeszcze szybciej i składniej, eliminując własne błędy w defensywie. Nasz zespół wygląda na dobrze zbilansowany, z solidną ławką rezerwowych.
Nie ma co na siłę krytykować i szukać błędów: Zagłębie gra na wiosnę bardzo dobrą piłkę i jest na właściwym kursie.
Chciałbym się również odnieść do bohatera komentarzy na naszej stronie, czyli Adriana Rakowskiego. „Raku” na wiosnę przestał być piłkarzem chimerycznym, holującym piłkę. Biega i walczy nie mniej niż koledzy. To on dograł piłkę do Piątka, po której faul w polu karnym popełnił Piotr Polczak.
We wtorek zapowiada się bardzo ciekawe widowisko z Lechią Gdańsk. Nikt chyba nie potrzebuje specjalnego zaproszenia na to spotkanie.
Bartosz Marchewka