Statystycznie:
22 podania (13 celnych) z czego 16 podań do przodu (8 celnych) i 6 podań do tyłu (5 celnych)
1 asysta
17 pojedynków główkowych (10 wygranych)
4 strzały (1 celny)
1 raz faulowany
2 razy faulował
1 strata
1 złapany na spalonym
Podsumowanie:
Mecz z Górnikiem Zabrze nie był dla Michala zbyt udany. Pozytywy można wyliczyć na palcach jednej ręki. Największy plus oczywiście za asystę przy golu na 1-1. Widać było, że zrobił dokładnie to co chciał i wyszło to idealnie. Poza tym w pierwszej połowie już tak kolorowo nie było. Brakowało przede wszystkim szybkiego wejścia w pole karne po zgraniu. W pierwszej połowie taka sytuacja miała miejsce trzykrotnie. Papadopulos wychodzi z pola karnego, aby zgrać piłkę lub po piłkę, ale po odegraniu lub po tym jak piłka poszła do innego zawodnika (najczęściej bezpośrednio na skrzydło) brakuje wejścia „na gazie” w pierwszą linię. Poza tym sporo pojedynków główkowych (większość wygranych). Trzeba też oddać, że mimo iż Michal te główki wygrywał, brakowało zawodnika, który zajmie z przodu jego pozycję żeby było do kogo zgrać. A tak zgrania były najczęściej do rywali. Druga połowa to przede wszystkim sytuacja z 86. minuty. Idealne podanie od Janusa z prawej strony, piłka 7 metrów od bramki i Papadopulos posyła ją 7 metrów nad bramką. No co jak co, ale takie sytuacje trzeba wykorzystywać. Poza tym pojawiło się to czego zabrakło w pierwszej połowie, czyli wyjścia na pozycję. Dwukrotnie Michal znalazł sobie lukę w obronie, jednak za pierwszym razem Żyra nie zdecydował się na zagranie, a za drugim razem zagrał zbyt mocno. W 75. minucie dobrze uprzedził obrońcę, jednak jego strzał głową okazał się niecelny. Mecz z Górnikiem Papadopulos powinien skończyć z żółtą kartką po faulu na Sobolewskim. Faule to ogólnie problem Czecha. W każdym meczu zdarza mu się ich kilka. Oczywiście walczy i tego mu nie można odmówić, ale na tej pozycji ja bym preferował jednak regularne strzelanie bramek. Zdaję sobie sprawę, że taki typ napastnika jak Michal żyje z podań skrzydłowych i środkowych pomocników. Bez tego ani rusz i to jest problem. Michal długimi fragmentami jest poza grą, a jeżeli już trafią się stuprocentowa sytuacja, to brakuje wykończenia. Na wiosnę skuteczność zdecydowanie do poprawy.
Ocena (w skali od 1 do 10): 3
Grzegorz Bielski
Obserwuj autora na Twitterze
Obserwuj @GrzechuLubin