Statystycznie:
61 podań (56 celnych) z czego 37 do przodu (32 celne) i 24 do tyłu (24 celne)
3 pojedynki główkowe (3 wygrane)
10 odbiorów piłki
5 dośrodkowań (1 celne)
2 dryblingi (1 udany)
1 raz faulowany
0 razy faulował
1 strzał (1 celny)
Podsumowanie:
Według mnie to był dobry, o ile nie bardzo dobry mecz Cotry. Bardzo dobra pierwsza połowa w jego wykonaniu. Praktycznie nie tracił piłek. I całkowicie zamknął lewą stronę. Z tej strony Termalica dośrodkowała w sumie dwa razy: po raz pierwszy zawodnik gości zepsuł dośrodkowanie pod pressingiem Cotry, po raz drugi już dość groźnie, ale to nie z winy Dorde. Za Frycem nie zdążył Arek Woźniak. W ataku w pierwszej połowie może nieco mniej widoczny, ale w drugiej był bardziej aktywny, o czym za chwilę.
W defensywie za każdym razem agresywnie doskakiwał do Juhara, przez co ten musiał oddawać piłkę do tyłu lub po prostu ją tracił. Praktycznie jedyny błąd, to zły wybór podania w końcówce pierwszej połowy. Zamiast dośrodkować próbował jeszcze krótko rozegrać z Woźniakiem (zagrał niecelnie). Druga połowa to już zdecydowanie większy udział Cotry w poczynaniach ofensywnych. Ten mecz "Dżordż" powinien kończyć z asystą i kluczowym podaniem koncie. Jeżeli chodzi o asystę, to kapitalnie dośrodkował z rzutu wolnego. Idealnie w tempo ruszyło trzech zawodników Zagłębia, którzy sobie minimalnie przeszkodzili i w efekcie strzał był odrobinę niecelny. Kluczowe podanie miało miejsce, kiedy w 57. minucie kapitalnie zagrał do Woźniaka na skrzydło za obrońców. „Wąski” wycofał do Krzysztofa Piątka, a ten nie trafił w bramkę. Jakby się uprzeć, to można i się dopatrywać drugiej asysty. Dobre dośrodkowanie z lewej strony do zamykającego akcję Janusa, ale w ostatniej chwili obrońca wybija piłkę na róg. Ale było widać, że przed zagraniem podniósł głowę, popatrzył i chciał dokładnie tam zagrać. Ogólnie jeżeli chodzi o statystykę dośrodkowań, trzeba powiedzieć (1 celne na 5 prób), że tylko jedno zostało zepsute przez Cotre. Pozostałe były albo zablokowane, albo w ostatniej chwili przecięte i w efekcie mieliśmy 3 rzuty rożne. Jedyna nagana należy się Dorde za samą końcówkę. Dwukrotnie wyszliśmy z kontrą. Pierwszy raz z bocznego sektora dośrodkował po ziemi do rywala, a mógł zagrać w pole karne, gdzie było dwóch naszych zawodników lub przed pole gdzie nadbiegało dwóch kolejnych. Druga sytuacja to kontra, gdzie miał dwie opcje zagrania (Papadopulos po prawej i Jagiełło po lewej). Zagrał jednak kompletnie nie w tempo do Filipa i akcja zakończyła się stratą. Poza tym nie ma się do czego przyczepić. W obronie bezbłędny, w ataku zrobił to co do niego należało (zabrakło skuteczności partnerów). Oby taką formę „Dżordż” utrzymał do końca sezonu.
Ocena (w skali od 1 do 10): 7
Tradycyjnie zapraszam do wybrania zawodnika, któremu mamy przyjrzeć się w niedzielnym meczu z Lechem Poznań.
Grzegorz Bielski
Obserwuj autora na Twitterze
Obserwuj @GrzechuLubin