Statystycznie:

9 podań (5 celnych); z czego 7 podań do przodu (5 celnych) i 2 podania do tyłu (2 niecelne),
3 strzały (1 celny, 1 niecelny, 1 zablokowany),
8 pojedynków główkowych (5 wygranych),
0 razy faulowany,
2 razy faulował,
1 żółta kartka,
1 raz złapany na spalonym,
0 odbiorów,
0 strat.


Pod Lupą: Krzysztof Piątek

Podsumowanie:

Nie był to dobry mecz w wykonaniu Krzysztofa Piątka. Widać zresztą po statystykach, że jak na 73 minuty gry, raczej wygląda to dość ubogo. Praktycznie przez cały ten mecz Piątek był poza grą. Przy nodze piłkę miał dokładnie 8 razy (licząc podania i strzały), co daje nam średnią 1 kontaktu z piłką przy nodze na 9 minut i 13 sekund. Jedynie nie można się przyczepić do pojedynków główkowych. Tutaj trzeba przyznać, że radził sobie bardzo dobrze i w większości je wygrywał i zgrywał piłki do partnerów. Idealnym przykładem jest akcja, kiedy to wygrywa walkę powietrzną, zgrywa do Janoszki i idzie „na gazie” za akcją (na filmie od 0:55). Wykończenie pozostawia już jednak wiele do życzenia. Idealna okazja i fatalne pudło. Wielokrotnie już o tym mówiłem, ale powiem kolejny raz: w takich sytuacjach trzeba przynajmniej trafić w bramkę i dać szansę bramkarzowi się pomylić. To niestety było jedynie wyjście na pozycję w tym meczu. Zdecydowanie częściej Arek Woźniak robił ruch w pierwszej linii. W swoich poprzednich meczach „Bania” brał zdecydowanie więcej odpowiedzialności za grę. Nie bał się wchodzić w dryblingi, grał odważnie, wychodził na pozycję.  W meczu z Pogonią mam wrażenie, że był wiecznie przyklejony do stoperów. W pierwszej połowie też dało się zauważyć, że był zagubiony. Świetnym przykładem jest akcja, kiedy to Janoszka starał się pressować, a Piątek czekał co z tego wyniknie (na filmie od 0:45). W drugiej połowie uważam, że górę wzięła frustracja z zaistniałej sytuacji. Jak już się trafiła jakaś sytuacja, to próbował strzelać, nawet ze znacznej odległości. Z pozytywów w drugiej połowie wypada wspomnieć o dwóch wywalczonych rzutach rożnych. I to tyle. Niestety. Moim zdaniem trener Stokowiec powinien o wiele szybciej zmienić Krzysztofa, bo ewidentnie nie był to jego mecz. Oczywiście trzeba pamiętać, że słabsze mecze się zdarzają, szczególnie zawodnikom stosunkowo młodym. Do takich zalicza się Piątek. Grunt, żeby wyciągnąć z tego odpowiednie wnioski.

Ocena (w skali od 1 do 10): 3

W niedzielę czeka nas kolejne spotkanie. Rywalem będzie Górnik Łęczna. Tradycyjnie to do Was należy wybór, czyj występ mamy przeanalizować tym razem. Głosować można tutaj:

W meczu z Górnikiem Łęczna "Pod lupą" powinien być:
 

 

źródło:

KONKURS TYPERA

mkszaglebie.pl
Sprawdź swoje umiejętności i typuj z MKSZaglebie.pl. Wygrywaj nagrody!

DODAJ KOMENTARZ (NIEZALOGOWANY)

Możliwość dodawania komentarzy została wyłączona!
 

KOMENTARZE (0)