Statystycznie:

16 podań (7 celnych),
14 długich podań nogą (6 celnych),
1 podanie krótkie nogą (1 celne),
1 długie podanie ręką (0 celnych)
2 strzały obronione,
4 interwencje na przedpolu.


Podsumowanie:

No cóż, nie tak sobie wyobrażałem ten odcinek "Pod lupą". Świetna gra naszej defensywy sprawiła, że Legia praktycznie nie istniała pod bramką Zagłębia, a co za tym idzie Martin Polacek miał okazji do zaprezentowania swoich umiejętności. Zdecydowanie więcej pracy miał chociażby podczas meczu z Koroną Kielce, kiedy to pierwszy raz przyglądaliśmy się jego grze (całość można zobaczyć >TUTAJ<)

Pierwsza połowa z Legią to właściwie plaża. Martin mógł w bramce rozłożyć sobie leżak i wstać z niego w momencie, kiedy sędzia zaprosił zawodników na przerwę spotkania. W tym czasie Polacek był zmuszony do kilku wznowień od bramki oraz trzykrotnie partnerzy zagrywali piłkę do naszego bramkarza. To właściwie tyle, jeżeli chodzi o pierwsze 45 minut. W drugiej połowie Polacek musiał już troszeczkę pobronić. Trzeba przyznać, że Legia miała dwie doskonałe okazje do zdobycia gola. Najpierw Słowak wygrał pojedynek sam na sam z Nikolicem (na filmie od 1:15), a następnie górą był w starciu z Aleksandrowem (na filmie od 2:38). Dwie bardzo dobre interwencje. Poza tym Martin zanotował cztery interwencje na przedpolu. Wszystkie były bardzo pewne i od początku było wiadomo, kto będzie w tych pojedynkach górą. I to by było na tyle. Tak jak wspomniałem, nasza defensywa bardzo pomogła Polackowi w tym meczu. Ale ten mecz pokazał też nad czym nasz bramkarz musi jeszcze popracować. Chodzi mi tutaj o dokładność dalekich podań. Kilka razy było to wybicie typowo na uwolnienie. Poza tym nie ma się do czego przyczepić, a trzeba pochwalić za dwie bardzo dobre interwencje.

Ocena (w skali od 1 do 10): 7

źródło:

KONKURS TYPERA

mkszaglebie.pl
Sprawdź swoje umiejętności i typuj z MKSZaglebie.pl. Wygrywaj nagrody!

DODAJ KOMENTARZ (NIEZALOGOWANY)

Możliwość dodawania komentarzy została wyłączona!
 

KOMENTARZE (0)