Już dziś o 20:30 zagramy z Podbeskidziem Bielsko-Biała. Ze względu na sytuacje, w jakiej znajdują się obie drużyny o meczu można powiedzieć, że jest z kategorii tych „o wszystko”.
Z drużyną Podbeskidzia graliśmy dotychczas dziewięciokrotnie i niestety wygraliśmy tylko dwa razy. Również dwukrotnie remisowaliśmy, a cztery razy lepsze było Podbeskidzie.
Ostatni pojedynek pomiędzy obiema ekipami zakończył się bezbramkowym remisem, jednak nie można mówić, by we wspomnianym meczu sytuacji na strzelenie goli było mało. Obecnie obie drużyny są bardzo blisko siebie w tabeli (Podbeskidzie 14., a Zagłębie 15.), dlatego mecz zarówno dla Zagłębia, jak i Podbeskidzia będzie bardzo ważny. W przypadku wygranej naszego zespołu, będziemy mieli punkt przewagi nad bielszczanami i wydostaniemy się ze strefy spadkowej. Jeśli wygra Podbeskidzie, to… będziemy mieli problem, bo odskoczy nam na pięć punktów.
Z powodu kontuzji zabraknie Borisa Godala. Z Podbeskidziem nie zagra na pewno Deniss Rakels, którego sytuację kilkukrotnie już przybliżaliśmy. Nie jest znana sytuacja Pawła Widanowa, który być może wskoczy do osiemnastki meczowej. Po karze zawieszenia za cztery żółte kartoniki wraca Adam Banaś. W osiemnastce meczowej najprawdopodobniej zabraknie Roberta Jeża oraz Michała Gliwy, którzy być może złożą wnioski o rozwiązanie swoich kontraktów. Miejsce Michała zajmie z pewnością Tomasz Ptak, zaś na ławkę usiądzie któryś z młodych zawodników naszego klubu.
Przypuszczalny skład Zagłębia Lubin: Ptak - Rymaniak, Banaś, Guldan, Oleksy - Przybecki, Bonecki, Piątek, Błąd - Kwiek - Papadopulos.
Typ MKS Zagłębie PL
Zagłębie 2:0 Podbeskidzie