Za nami letnia kampania pod tytułem: „Kto dołączy do Zagłębia?”. Mimo tego, że nie udało się pozyskać lewoskrzydłowego (co powinno być priorytetem), to zakończone już okno transferowe oceniamy poprawnie.

 

Oczywiście – dyrektor Paweł Wojtala dał trochę ciała, bo o tym, że Maciej Małkowski i Elton Lira z naszego klubu odejdą wiedzieli wszyscy. Niestety, nie udało się pozyskać lewonożnego bocznego pomocnika i pozostaje nam jedynie liczyć na dobrą formę Djordje Cotry i brak kontuzji Miłosza Przybeckiego.

Oceniając transfery nie bierzemy jedynie pod uwagę gry w Zagłębiu w ostatnich kolejkach. Prawda jest taka, że 75% pozyskanych piłkarzy każdy z nas przed startem sezonu brałby w ciemno, a to, że w Lubinie niektórzy zapomnieli jak się gra w piłkę, to akurat inna kwestia – zdecydowanie na głębsze przemyślenia.

Transfery i decyzje na plus

Pozbycie się wszystkich gwiazdek z poprzedniego sezonu – Zgodnie z przypuszczeniami okazało się, że każdy z zawodników, którzy z naszego zespołu odeszli po zakończeniu zeszłego sezonu, nie prezentuje fenomenalnego poziomu i jakoś wielce nie odradza się w nowym klubie. Małkowski w Górniku, przez niektórych tak uwielbiany, przeplata dobre mecze z dramatycznymi. Co chwilę ma do niego pretensje Adam Nawałka. Kolejny wieczny talent – Łukasz Hanzel – jest wyśmiewany przez kibiców Piasta Gliwice za swoją nieporadność – skąd my to znamy? Prawdą jest także to, że nawet nie brakuje Szymona Pawłowskiego. Brakuje nam zawodnika o takich umiejętnościach, jakie posiada Szymek, ale na pewno nie z taką mentalnością i charakterem.

Aleksander Kwiek (wolny transfer, Górnik Zabrze) – Żaden wirtuoz, solidny ligowiec pod trzydziestkę. Mamy nadzieję, że będzie grał tak, jak z Ruchem Chorzów, a nie jak choćby z Piastem Gliwice w lidze. Umiejętności na pewno ma.

Miłosz Przybecki (wolny transfer, Polonia Warszawa) – Łatka utalentowanego i… szklanego piłkarza. Liczymy, że po wyleczeniu kontuzji uda Miłosz zacznie grać na sto procent i coś z tego nasz klub będzie miał. Zagłębie biło się o niego z kilkoma polskimi i zagranicznymi zespołami. Zdecydowały pieniądze względy sportowe i ambicja.

Lubomir Guldan (wolny transfer, Łudogorec Razgrad) – Nie ustępuje poziomem Tunczewowi, jednak jest od niego znacznie tańszy. Obecnie najlepszy środkowy obrońca Zagłębia i należy pamiętać, że przyszedł do nas, jako kilkukrotny mistrz kraju. Na boisku to widać.

Łukasz Piątek (wolny transfer, Polonia Warszawa) – Jak mawiają: Najbardziej niedoceniany ligowiec. Liczymy na to, że Łukasz stanie się takim samym liderem, jakim był w drużynie „Czarnych Koszul”, a takie sytuacje, jak ta po przegranym meczu z Cracovią nie będą miały miejsca.

Arkadiusz Piech (wolny transfer, Sivassspor Kulubu) – Uważamy, że pozyskanie tego zawodnika będzie transferowym strzałem w dziesiątkę. Arek jest uniwersalny i może grać na każdej pozycji w ataku, dlatego zakontraktowanie takiego gracza można uznać w kategorii sukcesu.

Brak nowego środkowego obrońcy – Według nas jest to trafiona decyzja. Banaś, to Banaś. Raz zagra dobrze, potem trzy razy źle, ale należy pamiętać, że obok drugiego podstawowego gracza Lubomira Guldana w kadrze mamy jeszcze Borisa Godala, który do futbolowych lemingów nie należy (możliwe, że będzie do gry już na mecz z Górnikiem Zabrze). Na środku bloku obronnego może grać jeszcze medialny Bartek i Paweł Widanow, więc nie wiemy jak Pavel Hapal chciał zmieścić wszystkich graczy choćby w osiemnastce.

Dodatkowo na +: Odpalenie Sołtyńskiego i ekipy z Polkowic.

Grupa "poczekamy, zobaczymy"

Wszyscy młodzi – Czekamy na to, co pokażą. Azikiewicz i Bonecki pokazali, że warto na nich stawiać. Brakuje na razie doświadczenia, ale przecież muszą je zdobyć grając w pierwszej drużynie! Chcielibyśmy, aby niebawem zadebiutowali Konrad Andrzejczak oraz Jan Wojciechowski. Pamiętajmy jednak o utrzymaniu pewnej proporcji, bo samymi młodymi nic nie wygramy.

Paweł Oleksy – Wrócił z wypożyczenia i jak na razie nie może ustabilizować formy. Paweł ma potencjał, by stać się solidnym ligowcem, dlatego liczymy na poprawę jego formy.

Transfery i decyzje na minus

Tomasz Ptak (420 tysięcy złotych, Jagiellonia Białystok) – Nie rozumiemy tego transferu. Skoro Michał Gliwa jest słaby i ma bronić młody bramkarz, to czemu nie dać szansy Dominikowi Hładunowi? Ptak jest dużo starszy? Nie jest, a doświadczenia ma niewiele więcej. Nie skreślamy Tomka. Liczy na swoją szansę i być może ją wykorzysta – my go gorąco wspieramy, ale uważamy, że w obecnej sytuacji, przy kiepskiej obsadzie bramki w osobie Michała Gliwy, lepszy byłby zagraniczny bramkarz z dużym doświadczeniem, nawet w okolicach 32 lat. Ktoś, kto Gliwę i Hładuna mógłby czegoś nauczyć, a przy okazji pobronić kilka sezonów i być pewniakiem do pierwszego składu.

Niesprzedanie Denissa Rakelsa – Wiemy, miało być inaczej, Rakels miał odejść. Ale co teraz? Po przyjściu Piecha Deniss ma znikome szanse na grę w pierwszej drużynie. Łotysz musi zimą odejść, nawet za czapkę drobnych. Szkoda tego chłopka, bo prawdę mówiąc nigdy szansy nie dostał, a odejdzie, jako jeden z najgorszych transferów Zagłębia w historii. Nie mając na to zbyt dużego wpływu.

Brak lewonożnego skrzydłowego – Jak we wstępie. Brak zawodnika na tę pozycję może nam się odbić czkawką w dalszej części sezonu. Obecnie grający w zawodnicy nie są wystarczająco mocni, by decydować o obliczu gry ofensywnej naszego klubu. 

Dodatkowo na -: Pozostawienie Davida Abwo i wypożyczenie Amadeusza Skrzyniarza.

Ogólna ocena pracy klubu podczas okienka transferowego: 4 (skala szkolna, 1-6)

Przypominamy, że powyższe oceny są subiektywnymi odczuciami naszych "pismaków" i zachęcamy do polemizowania z nami w komentarzach!

źródło:

KONKURS TYPERA

mkszaglebie.pl
Sprawdź swoje umiejętności i typuj z MKSZaglebie.pl. Wygrywaj nagrody!

DODAJ KOMENTARZ (NIEZALOGOWANY)

Możliwość dodawania komentarzy została wyłączona!
 

KOMENTARZE (0)