1. To było jedno z trzech najgorszych spotkań Zagłębia w tym roku kalendarzowym, o ile nie najgorsze (brałem pod uwagę mecze z Termaliką przegrane 0:1 i z Piastem Gliwice przegrane 0:2). 
 
2. Zdecydowanie najgorsze spotkanie u siebie w wykonaniu Zagłębia. 
 
3. Zagłębie nie oddało ani jednego celnego strzału przez całe spotkanie. To piłkarski kryminał. 
 
4. Bardzo słabo w mecz wszedł Maciej Dąbrowski. Na samym początku przegrana przebitka przy linii bocznej i z asekuracją poszedł Jach (za co dostał kartkę), błędy przy wyprowadzaniu piłki, nie przecinał dośrodkowań, przy polu karnym szedł „na raz”. Ogarnął się dopiero około 40. minuty.
 
5. Tak jak w poprzednim meczu „Todor” kompletnie zamknął naszą prawą stronę Koronie, tak Jagiellonia po naszej prawej stronie miała autostradę. 
 
6. Brakowało asekuracji na pozycji Todorovskiego ze strony środkowych pomocników.
 
7. Jagiellonia była zdecydowanie bardziej agresywna, bardziej zmotywowana. Pozwalała nam grać na własnej połowie, a jak już trzeba było wejść na połowę „Jagi”, mieliśmy ogromny problem. 
 
8. W pierwszej połowie staraliśmy się grać cierpliwie. Od prawej do lewej szukaliśmy jakiejś luki w obronie. Nasi napastnicy wychodzili do piłki na zmianę i próbowali wyciągać za sobą obrońców. Najczęściej jednak próba gry do przodu kończyła się stratą. 
 
9. Nie widziałem pomysłu na sforsowanie obrony „Jagi”. Pchaliśmy się tradycyjnie skrzydłami. I stało się to o czym pisałem po meczu w Kielcach. „Jaga” nie popełniła błędów Korony i nam zamknęła skrzydła. 
 
10. Nie można grać wszystkiego na zasadzie „podam do Janusa i może jakoś to będzie”. Otóż nie, nie będzie.
 
11. Kompletnie niewidoczny Łukasz Janoszka praktycznie przez całe spotkanie. Raz tylko znalazł się w polu karnym Jagiellonii i oddał strzał głową. 
 
12. Zabraknie „Ecika” w meczu z Termaliką.
 
13. Długie piłki na podwieszonego Papadopulosa też nie zdały egzaminu. Tylko raz Michalowi udało się zabrać w stronę bramki Drągowskiego.
 
14. Momentami „Jaga” schodziła ze skrzydeł do środka, a tam była kolejna dziura, przez co skrzydłowi wchodzili jak w masło i oddawali strzały.
 
15. Jedyna pozytywna akcja w pierwszej połowie miała miejsce, kiedy wychodziliśmy z kontrą po rzucie wolnym gości. Świetnie na wolne pole wychodził Janus jednak Łukasz Piątek zagrał za lekko i piłka nie doleciała do naszego skrzydłowego. 
 
16. W drugiej połowie jedyne zagrożenie ze strony Zagłębia miało miejsce ze stałych fragmentów gry. Dobre dośrodkowania, ale nasi zawodnicy przegrywali pojedynki powietrzne.
 
17. W sumie to nasi zawodnicy przegrywali większość pojedynków. Zarówno te powietrzne, szybkościowe, przebitki. Wszystko było na korzyść „Jagi” w kluczowych momentach.
 
18. Pierwszy gol zaczął się od złego zagrania Kubickiego. Todorovski poszedł wysoko skrzydłem. Piłkę starał się dośrodkować Kubicki, ale zrobił to tak źle, że z tego poszła kontra. Nikt nie zaasekurował Todorovskiego i właśnie tamtędy ruszył Mackiewicz. 
 
19. Przy golu Polacek bez szans. Ogólnie był to średni występ Martina. W pierwszej połowie byliśmy w grze tylko dzięki niemu. W drugiej popełnił pierwszy błąd, kiedy puścił dośrodkowanie, a za jego plecami strzelał Tarasovs. Drugi minimalny błąd był przy golu na 2:0. Świetnie obronił strzał Cernycha do boku, ale dał sobie wcisnąć dobitkę przy bliższym słupku. 
 
20. Nieszczęście przy drugim golu zaczęło się od złego wybicia Janoszki i bardzo pasywnej postawy całej obrony. Po obronionym strzale Polacka wszyscy stali i patrzyli co się stanie. A stało się tyle, że Świderski zamknął mecz strzelając gola. 
 
21. Fizycznie mniej więcej od 65-70. minuty nie mieliśmy nic do powiedzenia. 
 
22. Po drugim golu nie było już wiary, że z tego meczu uda się uratować cokolwiek. 
 
23. Nie może być też tak, że wychodzimy z kontrą po stałym fragmencie gości, szybko tracimy piłkę i idzie „rekontra”, w której to goście mają przewagę sytuacyjną i liczebną. 
 
24. Jeżeli chodzi o zmiany, to tym razem nie było idealnie. Rakowski nie wniósł ożywienia, ale tutaj aż prosiło się, aby zdjąć jednego z napastników i zagęścić środek pola. Coś zmienić w grze, bo to, że w tym systemie nie idzie było widać. 
 
25. Zdecydowanie lepszą zmianę dał Żyra, ale to się właśnie wiązało ze zmianą systemu gry. Więcej ludzi było w środku i można było próbować coś pograć. 
 
26. Nie może być też tak, że wchodzi młody Żmijewski i to on jako jedyny stara się dać sygnał drużynie, że można jeszcze powalczyć. Oczywiście brawa dla niego, ale taki impuls powinien iść od kogoś bardziej doświadczonego, od kapitana. 
 
27. Piłkarsko może i przytrafiały się Żmijewskiemu błędy w przyjęciu, ale starał się to nadrobić zaangażowaniem i to jest właściwe podejście. Po stracie na pełnym gazie idę odebrać. Brawo. 
 
28. Najlepszym zawodnikiem Zagłębia w tym spotkaniu był zdecydowanie Cotra. Jego stroną „Jaga” nie zrobiła praktycznie groźnej akcji. W ataku próbował dośrodkowań, ale dzisiaj dogrywał piłki tylko na walkę, a jak wiadomo nasi napastnicy w większości przypadków przegrywali pojedynki.
 
29. Jeżeli ktoś nam zamyka skrzydła tak, to granie Papadopulosem na podwieszonym mija się z celem. Wtedy wszystkie atuty Michala są wyeliminowane. 
 
30. Krzysiek Piątek kilka razy dał się sfaulować i to w sumie tyle. Poza tym w ofensywie kompletnie niewidoczny.
 
31. Na szczęście ten mecz już za nami.
 
32. Na szczęście można się zrehabilitować już w piątek.
 
33. Na szczęście wraca Guldan.
 
34. Na szczęście gorzej już się zagrać nie da. 
 
 
Grzegorz Bielski
Obserwuj autora na Twitterze
źródło:

KONKURS TYPERA

mkszaglebie.pl
Sprawdź swoje umiejętności i typuj z MKSZaglebie.pl. Wygrywaj nagrody!

DODAJ KOMENTARZ (NIEZALOGOWANY)

Możliwość dodawania komentarzy została wyłączona!
 

KOMENTARZE (0)