Korona Kielce - Wisła Kraków
Na początek tej kolejki wyjdą na "boisko" w Kielcach. Specjalnie słowo boisko wziąłem w cudzysłów bo to co znajduje się w Kielcach placu do gry w piłkę nożną nie przypomina. I według mnie to może być spory atut kielczan. Pokazał to mecz z Lechią. Rywal, który preferuje bardziej techniczną piłkę nie mógł się odnaleźć. A Korona bardzo prostymi środkami potrafiła stworzyć sobie sporo sytuacji i aż 4 z nich wykorzystali. W Wiśle sytuacja wygląda dramatycznie. Przegrywają mecz za meczem. Przed chwilą gruchnęła wiadomość o zwolnieniu trenera Pawłowskiego. Stery przejmie tymczasowo Broniszewski. A bilans Broniszewskiego jako samodzielnego trenera to 0-1-6 i 2:11 w golach. No nie wróży to dobrze. Niby w poprzedniej kolejce Wolski robił różnicę, ale w meczu z Koroną już tak łatwo mu nie będzie. A to ze względu na stan murawy. Do składu Wisły co prawda powinni wrócić Guzmics i Głowacki. Niby powinno być solidniej. Mimo fatalnego bilansu u siebie to jednak Korona będzie tutaj faworytem. Zobaczymy czy wytrzymają presję bycia faworytem. Kielczanom brakują tylko 4 pkt do czołowej ósemki, ale z drugiej strony mają tylko 3 punkty przewagi nad przedostatnią... Wisłą. Zapowiada się bitwa na noże.
Podbeskidzie Bielsko-Biała - Górnik Łęczna
Drugie wtorkowe spotkanie rozgrywane o tej samej porze co mecz w Kielcach. I wydaje się, że spotykają się dwie drużyny będące w niemałym gazie. Po porażce na inaugurację wiosny Podbeskidzie wygrało oba mecze. Rozbili u siebie Lecha Poznań i pokonali na wyjeździe Wisłę Kraków. Konia z rzędem temu, kto by to przewidział. We wtorkowe popołudnie wcale łatwiej nie będzie. Górnik Łęczna póki co bez porażki w 2016 roku. Dwa remisy i zwycięstwo z Koroną Kielce. Ten mecz z Koroną musi dać podopiecznym Szatałowa pozytywnego kopa. Potrafili wyciągnąć wynik z 0:2. Świetne spotkanie rozegrał Jakub Świerczok, strzelec trzech goli. W tabeli tylko 3 punkty różnicy między tymi drużynami. Obie drużyny walczą o wejście do ósemki. Jesienią górą byli "Górale", którzy ku memu zaskoczeniu potrafili wygrać w Łęcznej 2:1. Dzisiaj również zapowiada się bardzo ciekawe spotkanie a zwycięzcy chyba nie odważę się wytypować.
Piast Gliwice - Śląsk Wrocław
18 kolejek na szczycie tabeli. Tyle trwała przygoda Pasta Gliwice z liderowaniem Ekstraklasie. W poprzedniej kolejce po porażce w Gdańsku Piast musiał ustąpić miejsca Legii. To, że jakiś problem jest widzą wszyscy, łącznie z trenerem Latalem .Świadczy o tym chociażby dobór wyjściowej "11" na mecz z Lechią. No chyba, że jest to element planu i trener Latal chce bardziej wypoczętych zawodników na wtorkowe spotkanie ze Śląskiem. Jedynym pozytywem jest fakt, że udało się w końcu w Gdańsku zdobyć gola. Co prawda był to gol podarowany przez Budziłka, ale gol to gol. Śląsk po bezbarwnym meczu zremisował u siebie z Górnikiem Zabrze. Mecze co trzy dni to z pewnością nie jest to o czym marzy Śląsk. Wyjątkowo wąska kadra może dać o sobie znać. Jeżeli nie we wtorek to możliwe, że już w sobotę. A patrząc z perspektywy Śląska, raczej już nie ma miejsca na gubienie punktów. Tylko 2 punkty przewagi nad strefą spadkową. 5 oczek straty do ósemki. Zakontraktowany został nowy napastnik z Węgier. Czy to będzie lek na całe zło Śląska? Nie wydaje mi się. Wiele też w tym meczu zależeć będzie od stanu murawy. W pierwszym meczu w Gliwicach mieliśmy starcie śnieżno-błotne. Miejmy nadzieję, że stan murawy uległ poprawie. Jeżeli będzie ciut lepiej to piłkarsko mimo wszystko Piast powinien zdominować Śląsk i wygrać to spotkanie.
Termalica Bruk-Bet Nieciecza - Legia Warszawa
W środę lider jedzie do Niecieczy. Legia jako jedyna w 2016 roku może pochwalić się kompletem punktów. Do tego bilans bramek 8:1. Nie ma co owijać w bawełnę. W chwili obecnej są po prostu najlepsi w lidze. Czy Termalica może ich zatrzymać? Chyba jednak nie. Biorąc pod uwagę to jak dobrze Legia potrafi zakładać pressing niecieczanie będą mieli problem. Owszem, operują oni dobrze piłką i potrafią wyjść spod pressingu, ale raz, dwa razy w meczu przytrafia im się fatalny błąd a takie błędy Legia wykorzystuje bez problemu. Tak było z Jagą, tak było z Zagłębiem. Swoją rolę odegra też tutaj szeroka kadra. Mecze co trzy dni to udręka dla większości polskich drużyn. Legia może sobie spokojnie wymienić pół składu a nie powinno być widać różnicy w jakości gry. A ile daje świeżość to wszyscy wiemy. Do składu Legii wracają zawieszeni ostatnio za kartki Kucharczyk i Guilherme. To tylko zwiększa pole manewru Czerczesowowi. Dobra forma Kędziory to może się okazać zbyt mało.
Ruch Chorzów - Cracovia
Zgodnie z przewidywaniami Ruch po starciu z Górnikiem Zabrze zaprezentował się słabiej w starciu z Legią. Przegrali w Warszawie 0:2 i teraz czeka ich kolejne trudne spotkanie. Tym razem rywalem będzie inna drużyna z czołówki - Cracovia. Cracovia, która z pewnością jest podrażniona po ostatniej porażce u siebie z Zagłębiem. Zagłębie zmusiło Cracovię do takiego grania, w którym piłkarze Zielińskiego nie czują się zbyt dobrze. Cracovia zmuszona była do operowania długą piłką a to była woda na młyn dla Zagłębia. To raczej nie będzie w stylu Ruchu aby zagrać tak jak Zagłębie. Ruch zapewne skupi się tradycyjnie na defensywie i będzie chciał wyprowadzać groźne kontry. Ale z drugiej strony, jeżeli Cracovii pozwoli się na grę kombinacyjną to będą oni potrafili rozklepać każdą defensywę w naszej lidze. Do tego trzeba oddać, że w Chorzowie zadbali zimą o murawę i to powinno sprzyjać kombinacyjnej grze po ziemi. I właśnie dlatego to Cracovia powinna być tutaj faworytem i to właśnie oni zdobędą według mnie komplet punktów.
Górnik Zabrze - Lech Poznań
Górnik z każdą kolejką jest coraz bliżej I Ligi. Wiosna tego roku jest po prostu fatalna w wykonaniu zabrzan. Zdobyli zaledwie jeden punkt w trzech spotkaniach. Nie udało im się nawet zdobyć gola. Coraz częściej mówi się o tym, że pozycja trenera Ojrzyńskiego jest zagrożona. Sporo mówi się też o rzekomym konflikcie na linii Sobolewski - Ojrzyński. Ile w tym prawdy nie wiadomo. Wiadomo natomiast, że za kartki wypadną na to spotkanie Adam Danch i Oss, który dostał idiotyczną czerwoną kartkę. Biorąc pod uwagę trzy najbliższe mecze Górnika nie wygląda to dla nich optymistycznie. W środę grają z Lechem, w weekend z Legią a następnie przyjeżdża do Zabrza Lechia. Po tych trzech kolejkach Górnik może stracić już nawet matematyczne szanse na awans do ósemki. Ale żeby nie było w Lechu też nie jest wesoło. Na inaugurację co prawda wygrali z Niecieczą, potem jednak było tylko gorzej. Najpierw klęska w Bielsku 1:4, w niedzielę natomiast u siebie 0:2. I szczególnie ten niedzielny mecz może martwić. Zagrożenie w ataku stanowią tylko dwaj zawodnicy Lecha: Pawłowski i Linetty. Reszta robi za statystów i niewiele dają zespołowi. W defensywie też nie wygląda to wybitnie. Ostatnio zagrał nawet Darek Dudka i niech to będzie podsumowanie gry w obronie Kolejorza. Ciekawe jak to wszystko zafunkcjonuje z będącym w kryzysie Górnikiem. Jak dobrze pamiętamy ostatnio w Zabrzu Lech wygrał 6:1. Teraz już tak łatwo chyba nie będzie. Mimo wszystko to Lech jest faworytem. I jakby nie patrzeć to Lech balansuje na granicy pierwszej ósemki. Aktualnie mają punkcik przewagi nad dziewiątym w tabeli Górnikiem Łęczna. Więc w meczu z Zabrzem punkty dla Mistrza Polski są niemal obowiązkiem.
Jagiellonia Białystok - Pogoń Szczecin
W środowy wieczór w Białymstoku czeka nas bardzo ciekawy mecz. W sumie przy takim ścisku w tabeli i tak krótkim dystansie do końca nie ma meczów nieciekawych. Niemniej wydaje się, że obie drużyny są w niezłej formie. Jagiellonia wiosną zdobyła 6 punktów, Pogoń zaś 5. W ostatniej kolejce "Jaga" zagrała bardzo mądrze w Poznaniu i zagrała dokładnie tak jak chciała. Lech nie potrafił zagrozić bramce Drągowskiego a piłkarze z Białegostoku raz po raz kontrowali. A to wywalczyli stały fragment, a to urwali się którymś skrzydłem, a to prostopadłą piłkę rzucił Vassiliev. Do tego konsekwencja w defensywie i serce zostawione w środku pola. Konsekwentnie powinni zagrać również z Pogonią. Pogonią, która wypuściła z rąk zwycięstwo z Termalicą. Strata gola w doliczonym czasie zawsze boli. Mimo to "Portowcy" awansowali na trzecie miejsce w tabeli i wcale nie zamierzają oddać go bez walki. No właśnie. Walka. To będzie klucz do ewentualnego sukcesu w Białymstoku. Obie drużyny potrafią zagrać bardzo dobrze w defensywie. Spodziewałbym się tutaj raczej szachów i wyniku oscylującego wokół 0-0. Kto jako pierwszy strzeli gola powinien to spotkanie wygrać.