Kibic niezaangażowany może „ostatki” kampanii 2013/2014 oglądać metodą im. A. Twarowskiego, czyli głęboko w fotelu, z zapiętymi pasami. Nie grozi mu poderwanie klasą futbolu; natomiast emocje będzie miał gwarantowane.

Natomiast kibice zaangażowani do tej części sezonu ruszają pełni nerwów. Przynajmniej my, kibice Zagłębia. Przystępujemy do rundy play – out z pozycji spadkowicza, co jest jeszcze mocniejszym podkreśleniem porażki, że w ogóle w grupie spadkowej jesteśmy. Trzeba grać z dużo większą uwagą i odpowiedzialnością; musimy gonić, a wyjątkowo spłaszczona ta część ligowej tabeli pozwala przy sekwencji kilku zwycięstw na szybkie odbicie.

Jestem zadowolony ze składu rywali, z którymi będziemy rywalizować o utrzymanie. Ani Cracovia, ani Jagiellonia, które balansowały między jedną a drugą grupą, a więc mogą wydawać się najsilniejsze, są albo poranione (Cracovia), albo w momencie transformacji (Jagiellonia); dużo bardziej obawiałbym się spotkania np. z Lechią Gdańsk.

Derby 3.0

Rundę zaczynami w hitchcockowskim stylu. Najpierw derby, później szalenie ważny mecz z Koroną, przecięte finałem PP z Zawiszą. A później boje o życie z Podbeskidziem i z Widzewem (widzicie ironię świadczącą o rozkładzie tego sezonu?)

Jak już się rzekło ruszamy do Wrocławia. Śląsk, który w trzech poprzednich sezonach był na podium, zaliczył chyba najbardziej efektowny zjazd w tym sezonie. Teza trzyma się na fundamencie, że w Śląsku nie grają wcale dużo słabsi piłkarze niż, dajmy na to w Chorzowie. Paixao to świetny napastnik; Mila to ekstraklasowy wyga; Kelemen to solidna firma; Kokoszka to drwal, ale ciężki dla napastników… Można by tak wymieniać, na pewno Śląsk kadrowo na miejsce w tej części tabeli nie zasługuje… Tak, my też nie.

Wiosna w wykonaniu Śląska to lewy start Staszka, którego zastąpił drugi najlepszy strzelec w historii klubu, Tadeusz Pawłowski. Ma on pewną ciekawą statystykę; już raz Śląsk prowadził, w sezonie 1992/1993 i skończył się on dla Śląska degradacją. Niczego nie sugeruję....

W siedmiu meczach pod jego wodzą Śląsk zdobył dziesięć punktów (dwa zwycięstwa, cztery remisy, jedna porażka). Styl? Na pewno Śląsk Pawłowskiego nie jest tak bezwładny i apatyczny jak Śląsk Levy’ego, na pewno jest dużo większa dyscyplina w defensywie. No i w końcu ma bramkarza. Chyba, że Kelemen cierpi na syndrom „końca kontraktu”

To będą trzecie DDŚ w tym sezonie. W dwumeczu odpadamy, ale ten drugi mecz w Lubinie, był w naszym wykonaniu zupełnie niezły. Zremisowaliśmy po dwóch, frajerskich, błędach. Będę to podkreślał cały czas, że możesz przegrać umiejętnościami, możesz przegrać szybkością itd. Ale błędy możesz minimalizować. Nawet nie chodzi o samobójczy gol Bilka, tylko o drugą bramkę Grodzickiego.

Absencje

Nie zagra Rymaniak, przez błąd sędziego Rynkiewicza. Do końca rundy wyleciał Janoszka (przepuklina). O Borisie wszyscy od dawna wiedzą. A tak zwarci, gotowi, bezkartkowi. Pauzą zagrożeni są Abwo i Papadopulos. W Śląsku od dłuższego czasu kontuzjowany jest Tomasz Hołota.

Historia meczów

12 zwycięstw Śląska, 14 Zagłębie, sześć remisów. We Wrocławiu ograliśmy gospodarzy sześć razy, siedem razy wygrał Śląsk, trzy razy padł remis.

W sobotę równamy bilans.

źródło:

KONKURS TYPERA

mkszaglebie.pl
Sprawdź swoje umiejętności i typuj z MKSZaglebie.pl. Wygrywaj nagrody!

DODAJ KOMENTARZ (NIEZALOGOWANY)

Możliwość dodawania komentarzy została wyłączona!
 

KOMENTARZE (0)