W piątek 12 lipca odbyła się prezentacja zespołu Zagłębia Lubin. Niestety aura nie dopisała, więc chętnych do pozostania dłużej na Stadionie Zagłębia było znacznie mniej, niż można było zakładać. Zabawę można jednak określić pozytywnie.
Piłkarze
Na szacunek zasługują ci, którzy zostali bez względu na deszcz, rozdawali autografy i robili zdjęcia z kibicami do końca. Adi Błąd (w specjalnym usztywniaczu kostki…), Arek Woźniak i Paweł Oleksy pokazali, że są Zagłębiakami z krwi i kości – to właśnie oni wychodzili, jako jedni z ostatnich. Bartek Rymaniak, Paweł Widanow, Marek Kozioł również zostali z kibicami do samego końca. Miłosz Przybecki oraz Łukasz Piątek również podeszli do swojego obowiązku profesjonalnie i nikomu chętnemu nie odmówił zdjęcia oraz autografu.
Koszulka
Mamy „Arsenal”. Rozmawialiśmy z paroma znajomymi, ale także w tłumie podsłuchaliśmy kilka rozmów i opinie o koszulce są różne. Jednym się podobają, jedni uważają, że korzystniejszy byłby układ z białymi numerami i nazwiskami. Innym nie podoba się siłą rzeczy słabe logo T-Mobile Ekstraklasy. Według nas dramatu nie ma, ale znacznie korzystniej wyglądałaby Koszulka Nike Striker III Orange. Zobaczymy jak będą prezentowały się te stroje na boisku, w meczu ligowym.
Występy artystyczne
Wypadałoby rzec – czemu tak krótko? Żebro oraz EliteBoys zaprezentowali się bardzo dobrze i specjalnie nie ma co się rozwodzić nad ich występami. Teksty utworów znał chyba każdy, więc o dobrą zabawę nie było trudno – ukazał to w swojej galerii Tomek Folta, klubowy fotograf.
R E K L A M A:
Autorem zdjęć jest Tomasz Folta - tomfol.pl.
Obserwuj FanPage autora w serwisie Facebook.com - kliknij TUTAJ.
Więcej zdjęć znajdziesz na oficjalnej stronie Zagłębia Lubin - zaglebie.com.