Nie minął jeszcze entuzjazm związany ze zwycięstwem nad Partizanem, a już trzeba wracać na ligowe boiska. I to na boisko ligowego potentata, który za wszelką cenę chce zmazać grzechy poprzedniego sezonu. Lech jest w przebudowie, ale to ciągle klasowy Lech Poznań. Najważniejsze pytanie tego meczu brzmi: Jak Zagłębie będzie wyglądało pod względem fizycznym? 120-minutowa bieganina z Partizanem dała się we znaki piłkarzom Piotra Stokowca. Mając w perspektywie pierwsze spotkanie z duńskim Sonderjyske logiczne byłoby wystawienie kilku nowych zawodników, ale... Ale przed meczem z Koroną również obstawialiśmy, że zagrają nominalnie rezerwowi, a skład był podobny do tego teoretycznie najsilniejszego. Nie dochodzą też do nas głosy o jakiś urazach, które eliminowałyby któregoś z zawodników. To bardzo dobra wiadomość, bo daje Piotrowi Stokowcowi pełen komfort wyboru meczowej osiemnastki. No i najważniejsze. Jest Figo. Trener Jan Urban nie będzie mógł skorzystać z kontuzjowanych Szymka Pawłowskiego i Dawida Kownackiego. Do treningów powrócili Tamas Kadar, który negocjował w tygodniu kontrakt z nowym klubem oraz Karol Linetty i Darko Jevtić. Na konferencji przed meczem z Zagłębiem Jan Urban wykazał się dużą kurtuazją: - Nie możemy liczyć na ich zmęczenie. Oby przyjechali w najsilniejszym składzie. Tak musimy podchodzić do tego spotkania, a nie czekać na padlinę, która przyjedzie na pożarcie (...) Mogło się w tym spotkaniu podobać to jak przechodzili z ofensywy do defensywy. Nie pozwolili Partizanowi na wiele. Zagłębie jest na fali, nie zmienili się wiele od poprzedniego sezonu. Ta drużyna się zna. W tym momencie cieszy się swoją grą. (za www.lechpoznan.pl) Dziękujemy trenerowi za miłe słowa. Ale nie zmieniają naszego celu na ten mecz – TYLKO ZWYCIĘSTWO!
źródło:

KONKURS TYPERA

mkszaglebie.pl
Sprawdź swoje umiejętności i typuj z MKSZaglebie.pl. Wygrywaj nagrody!

DODAJ KOMENTARZ (NIEZALOGOWANY)

Możliwość dodawania komentarzy została wyłączona!
 

KOMENTARZE (0)