Kolejny weekend za nami. Nasi wypożyczeni zawodnicy w komplecie rozegrali mecze w swoich drużynach. Jak im poszło? Zapraszamy na cotygodniowe podsumowanie ich występów.
Adrian Błąd (Arka Gdynia) - "Adi" kolejny raz nie znalazł się w kadrze meczowej na mecz Górnik Łęczna - Arka Gdynia. Zagrał za to w czwartoligowych rezerwach gdyńskiego klubu. Arka II Gdynia podejmowała Kaszubię Kościerzyna. Gdynianie wygrali to spotkanie 5:1 a spory udział w tym zwycięstwie miał Błąd. Najpierw po jego dośrodkowaniu z rzutu rożnego padł gol dający Arce prowadzenie. W dalszej części meczu do asysty "Adi" dołożył 3 gole i zakończył mecz z hattrickiem na koncie. Podsumowując: 90 minut na boisku, 3 gole, 1 asysta. Mamy nadzieję, że tym występem dał wyraźny sygnał Grzegorzowi Nicińskiemu, że jest gotowy na powrót do "18" meczowej.
Eryk Sobków (GKS Katowice) - U Eryka nic się nie zmienia. Mecz Sandecja Nowy Sącz - GKS Katowice przesiedział w całości na ławce rezerwowych. Eryk zagrał za to 90 minut w meczu rezerw. Ruch II Chorzów pokonał GKS II Katowice 6:1. Honorowego gola dla katowiczan zdobył nasz młody napastnik.
Sebastian Bonecki (Chrobry Głogów) - Już w piątek swój mecz rozegrał Chrobry Głogów z Sebastianem Boneckim w składzie. Tym razem głogowianie udali się do Grudziądza na mecz z miejscową Olimpią. Mecz zakończył się wynikiem 2:1 dla gospodarzy. 90 minut na placu gry zaliczył Bonecki i w tym czasie zapisał na swoim koncie żółtą kartkę. Po tym meczu trener Mamrot zapowiedział, że będą zmiany. Zobaczymy czy Sebastian utrzyma miejsce w podstawowej "11" na kolejne spotkanie.
Konrad Andrzejczak (GKS Bełchatów) - GKS Bełchatów udał się na mecz 13. kolejki II Ligi do Tarnobrzega na mecz z Siarką. Bełchatowianie wygrali to spotkanie 2:1 a cały mecz rozegrał nasz młody skrzydłowy. Miał on swoją okazję do zdobycia gola, ale jego strzał w ostatniej chwili zablokował obrońca gospodarzy. Dzięki tej wygranej GKS wydostał się ze strefy spadkowej.
Karol Żmijewski (Kotwica Kołobrzeg) - Po tej kolejce II Ligi w strefie spadkowej znajduje się drużyna Karola Żmijewskiego. W sobotę Kotwica podejmowała u siebie Raków Częstochowa i był to szalony mecz. Do przerwy gospodarze prowadzili 2:0 a udział przy obu golach miał Żmijewski. Najpierw z 20 metrów zdecydował się na strzał, który został zablokowany, ale piłka spadła pod nogi Bartlewskiego i ten pewnym strzałem pokonał bramkarza. Przy drugim golu wypuścił w uliczkę Piotra Giela i ten w sytuacji sam na sam pokonał bramkarza Rakowa. Co ciekawe Karol w tym meczu grał jako prawoskrzydłowy. W drugiej połowie do głosu doszli goście z Częstochowy i zdobyli dwa gole. Mecz zakończył się wynikiem 2:2. Żmijewski na boisku spędził 87 minut. Grałby do końca gdyby nie fakt, że ujrzał czerwoną kartkę w konsekwencji dwóch żółtych kartoników.
Zobacz także:
- Kos znów posędziuje Zagłębiu
- Burić bez kartki. Komisja Ligi uwzględniła protest Zagłębia
- Raport kartkowy przed meczem z Bruk-Bet Termaliką Nieciecza
- Najbliższy rywal: Bruk-Bet Termalica Nieciecza
- Nie dać uciec czołówce | Zapowiedź meczu Zagłębie Lubin - Bruk-Bet Termalica Nieciecza
źródło: