To już ostatni tak obszerny raport z wypożyczeń. W miniony weekend swoje ostatnie mecze w tym roku rozegrały drużyny pierwszo i drugoligowe. Zapraszamy na podsumowanie.
Adrian Błąd (Arka Gdynia) - Tak jak się spodziewaliśmy Adrian Błąd rozpoczął mecz z Wisłą Kraków w podstawowym składzie. Ten mecz świetnie się rozpoczął dla Arki, która bardzo szybko objęła prowadzenie. Chwilę później "Adi" świetnie wypatrzył Zjawińskiego i swoim podaniem wyprowadził go sam na sam z bramkarzem Wisły. Napastnik Arki jednak nie wykorzystał tej sytuacji i od tego momentu gra Arki się rozsypała jak domek z kart. Ostatecznie Wisła wygrała 5:1 a Adrian Błąd na boisku przebywał przez 59 minut.
Eryk Sobków (GKS Katowice) - GKS w ostatnim tegorocznym meczu mierzył się z Chrobrym Głogów. W teorii więc mogliśmy być świadkami pojedynku piłkarzy Zagłębia (Sobków vs. Bonecki). Eryk jednak całe spotkanie przesiedział na ławce rezerwowych.
Sebastian Bonecki (Chrobry Głogów) - Podobnie jak Sobków, Bonecki rozpoczął to spotkanie na ławce rezerwowych. "Bony" jednak pojawił się na placu gry tuż po przerwie. W 49. minucie wszedł na boisko zastępując Bartosza Kwietnia. Bramki w ty meczu padały dopiero w drugiej połowie. GKS pokonał Chrobrego 2:1.
Konrad Andrzejczak (GKS Bełchatów) - W II Lidze również mogliśmy być świadkami bratobójczego pojedynku zawodników Zagłębia. GKS Bełchatów podejmował bowiem Kotwicę Kołobrzeg Karola Żmijewskiego. Andrzejczak jednak nie znalazł się w kadrze gospodarzy na to spotkanie ze względu na chorobę.
Karol Żmijewski (Kotwica Kołobrzeg) - Żmijewski za to tradycyjnie wybiegł w pierwszym składzie. Nasz skrzydłowy bardzo dobrze rozpoczął to spotkanie. Z prawego skrzydła często schodził do środka i raz po raz zagrywał świetne piłki do partnerów. Najpierw zagrał na prawą stronę do jednego ze swoich kolegów i sam poszedł za akcją. Niestety nie otrzymał podania zwrotnego. Następnie idealnie zagrał w pole karne do Świechowskiego. Ten nie wykorzystał sytuacji sam na sam. W drugiej połowie gra toczyła się głównie na połowie Kotwicy, która starała się przetrwać to oblężenie. Udało się wyprowadzić kilka groźnych kontr. W jednej z nich bliski zaliczenia asysty był Żmijewski, ale podał minimalnie za mocno. Mecz zakończył się zwycięstwem Kotwicy 1:0. Dzięki temu zwycięstwu drużyna Karola Żmijewskiego zrównała się punktami z GKS Bełchatów i opuściła strefę spadkową.
Zobacz także:
- 30. kolejka: Zagłębie Lubin - Bruk-Bet Termalica Nieciecza
- Kos znów posędziuje Zagłębiu
- Burić bez kartki. Komisja Ligi uwzględniła protest Zagłębia
- Raport kartkowy przed meczem z Bruk-Bet Termaliką Nieciecza
- Najbliższy rywal: Bruk-Bet Termalica Nieciecza
źródło: