Kolejny tydzień za nami a co za tym idzie kolejna seria gier na polskich polskich boiskach. Zaglądamy na boiska trzech najwyższych szczebli rozgrywkowych w Polsce aby sprawdzić jak radzą sobie zawodnicy wypożyczeni z Zagłębia. Adrian Błąd (Arka Gdynia) - W meczu 4. kolejki LOTTO Ekstraklasy Adrian Błąd nie pojawił się na boisku. "Adi" cały mecz z Jagiellonią Białystok przesiedział na ławce rezerwowych. Arka to spotkanie przegrała 1:4. W meczu rezerw rozgrywanym dzień później też nie zagrał. Sebastian Bonecki (Chrobry Głogów) - Kolejny raz pełne 90 minut "Bonego" w środku pola. Sebastian zaprezentował się dobrze w obronie, gdzie przejął sporo piłek. Podchodził też do rzutów wolnych, ale nic konkretnego z tego nie wychodziło. Mimo porażki 0:2 z GKSem Katowice był wyróżniającą się postacią w swoim zespole. Eryk Sobków (GKS Katowice) - Po nieudanej inauguracji w Katowicach Eryk stracił miejsce w składzie. Mecz z Chrobrym Głogów rozpoczął na ławce rezerwowych. Na boisku pojawił się dopiero w 83 minucie. Przez te ostatnie 7 minut na boisku działo się niewiele i obie drużyny raczej chciały już tylko dograć to spotkanie do końca. Eryk więc nie miał za wiele czasu aby się pokazać. Konrad Andrzejczak (GKS Bełchatów) - GKS Bełchatów pewnie pokonał Kotwicę Kołobrzeg. Andrzejczak na boisku przebywał praktycznie cały mecz. Został zmieniony przez Maciejewskiego w doliczonym czasie drugiej połowy. Mecz z Kotwicą mógł skończyć  z asystą na koncie, ale po jego dobrej centrze główka Krzywickiego zatrzymała się na poprzeczce bramki Kotwicy. W drugiej połowie to po jego akcji podyktowany został rzut karny dla bełchatowian. "Kondziu" ruszył lewą stroną i wbiegł w pole karne. Płasko dośrodkował, ale to zagranie ręką zablokował jeden z zawodników Kotwicy i sędzia podyktował rzut karny. Karol Żmijewski (Kotwica Kołobrzeg) - W meczu z Bełchatowem "Żmijka" przebywał na boisku od początku do końca. Tak jak i w poprzednich meczach zagrał na lewym skrzydle. W tym meczu wyróżnił się jednym dość efektownym rajdem, który zakończył groźnym "centrostrzałem". Przez większość meczu to GKS Bełchatów był stroną dominującą a Kotwica się broniła.  
źródło:

KONKURS TYPERA

mkszaglebie.pl
Sprawdź swoje umiejętności i typuj z MKSZaglebie.pl. Wygrywaj nagrody!

DODAJ KOMENTARZ (NIEZALOGOWANY)

Możliwość dodawania komentarzy została wyłączona!
 

KOMENTARZE (0)