Kolejny tydzień za nami. Kolejne mecze rozegrali nasi zawodnicy wypożyczeni do innych klubów. Zapraszamy na tradycyjne podsumowanie ich występów.
Adrian Błąd (Arka Gdynia) - "Adi", już niemal tradycyjnie, rozpoczął mecz na ławce rezerwowych. Na boisku pojawił się w 85. minucie zmieniając Marcusa Viniciusa. Dzień później Błąd zagra w meczu rezerw w IV lidze. Arka ograła na wyjeździe Cartusię Kartuzy 7:0 a "Adi" wpisał się na listę strzelców w 48 minucie. Nasz filigranowy skrzydłowy rozegrał całe spotkanie.
Sebastian Bonecki (Chrobry Głogów) - mecz z Podbeskidziem, które jest jednym z głównych kandydatów do awansu, Bonecki rozpoczął na ławce rezerwowych. "Bony" pojawił się na boisku w 70 minucie meczu przy wyniku 0:2. Nie udało mu się odmienić losów spotkania. Taki wynik utrzymał się do ostatniego gwizdka arbitra. Sebastian zapisał na swoim koncie żółtą kartkę.
Eryk Sobków (GKS Katowice) - Eryk wrócił do podstawowego składu drużyny z Katowic na wyjazdowe spotkanie ze Stomilem. Mecz zakończył się remisem 1:1 a Eryk wpisał się na listę strzelców w 60 minucie. Gol może i dość kuriozalny (bramkarz nabił napastnika po czym piłka wpadła do bramki), ale trzeba było się znaleźć w tym miejscu. Tak o występie naszego napastnika pisze portal gieksa.pl: "Dość aktywny, kilka niezłych piłek otrzymał i nieźle się z nimi zachowywał. Mowa m.in. o strzale z półwoleja po prostopadłej piłce Zejdlera – tuż obok słupka. Nabity przez bramkarza strzelił gola, ale musiał temu pomóc pressingiem i wystawieniem nogi!" Tylko dwóch zawodników z Katowic zostało ocenionych wyżej niż Sobków przez kibiców GKS. Eryk grał 90 minut.
Konrad Andrzejczak (GKS Bełchatów) - Wyjazdowe spotkanie przeciwko Polonii Bytom Andrzejczak przesiedział na ławce rezerwowych. Wszystko przez drobny uraz, który "Kondziu" złapał w tygodniu poprzedzającym to spotkanie. Jak zapewnia sam zainteresowany, na środowe spotkanie przeciwko Odrze Opole będzie już w 100% gotowy.
Karol Żmijewski (Kotwica Kołobrzeg) - Kotwica Kołobrzeg pokonała Legionovię Legionowo 2:0. Wynik meczu w 11 minucie ustalił Karol Żmijewski. Po rzucie rożnym gości Kotwica wyszła z kontrą. Na prawej stronie boiska "Żmijka" dostał podanie od Giela i znalazł się sam na sam z bramkarzem rywali. Bardzo przytomnie, prawą nogą podciął piłkę nad wychodzącym z bramki bramkarzem i tym samym ustalił wynik meczu. W pierwszej połowie Karol miał jeszcze jedną okazję na zdobycie bramki. Jednak jego strzał/dośrodkowanie z trudem obronił bramkarz. Karol grał 90 minut.
Zobacz także:
- Kos znów posędziuje Zagłębiu
- Burić bez kartki. Komisja Ligi uwzględniła protest Zagłębia
- Raport kartkowy przed meczem z Bruk-Bet Termaliką Nieciecza
- Najbliższy rywal: Bruk-Bet Termalica Nieciecza
- Nie dać uciec czołówce | Zapowiedź meczu Zagłębie Lubin - Bruk-Bet Termalica Nieciecza
źródło: