Przerwa na mecze reprezentacji nie oznacza, że nasi wypożyczeni zawodnicy nie grali. W ten weekend czterech z naszych pięciu wypożyczonych zawodników pojawiło się na boisku. Zapraszamy na krótkie podsumowanie ich dokonań boiskowych.  Adrian Błąd (Arka Gdynia) - Co prawda LOTTO Ekstraklasa pauzowała w ten weekend. Arka jednak zagrała mecz sparingowy. Rywalem była Kaszubia Kościerzyna. Arka wygrała to spotkanie 7:0. "Adi" zagrał w tym spotkaniu 61 minut. W 26. minucie Błąd wyszedł sam na sam z bramkarzem Kaszubii i pewnym strzałem podwyższył prowadzenie gdynian na 2:0. Tuż przed przerwa Adrian urwał się prawym skrzydłem i idealnie wyłożył piłkę do Szwocha, który nie miał problemów z pokonaniem bramkarza z Kościerzyny. W tym momencie na tablicy wyników widniał wynik 5:0 dla Arki. Na początku drugiej połowy "Adi" miał szansę zdobyć kolejną bramkę, jednak jego lob minimalnie minął słupek bramki rywali. Błąd mecz zakończył z jednym golem i jedną asystą czym wyraźnie dał sygnał trenerowi, że nie odpuszcza walki o pierwszy skład. Eryk Sobków (GKS Katowice) - W meczu wyjazdowym przeciwko Podbeskidziu Bielsko-Biała Eryk nie pojawił się na boisku. Cały mecz przesiedział na ławce rezerwowych. GKS wygrał to spotkanie 2:0. Sytuacja Sobkowa nieco się skomplikowała. Ostatniego dnia okienka do klubu ściągnięty został Mikołaj Lebedyński i tym samym jest zdecydowanie większa rywalizacja o miejsce w ataku.  Sobków zaliczył 90 minut w meczu rezerw przeciwko Nadwiślanowi Góra. Mecz ten GKS II Katowice przegrał 0:1. Sebastian Bonecki (Chrobry Głogów) - Po "wejściu smoka" przeciwko Miedzi Legnica tym razem "Bony" zaczął spotkanie w podstawowym składzie Chrobego przeciwko Stali Mielec. Tym razem było podobnie jak podczas ostatniego meczu. Już w 4. minucie Bonecki otworzył wynik meczu precyzyjnym strzałem z około 25. metrów. Sebastian na boisku spędził 80. minut. Chrobry wygrał to spotkanie 4:1. Konrad Andrzejczak (GKS Bełchatów) - Do Bełchatowa przyjechała Olimpia Elbląg. "Kondziu" wyszedł oczywiście w pierwszym składzie swojej drużyny. W pierwszej połowie kilka razy szarpnął, kilka razy strzelił, ale nie było z tego konkretów. NA wspomniane konkrety musieliśmy poczekać do drugiej połowy. W 53. minucie w środku pola Andrzejczak świetnie odebrał piłkę i błyskawicznie wyprowadził na pozycję sam na sam Dzięgielewskiego. Ten nie miał problemów z pokonaniem bramkarza i dzięki temu "Kondziowi" możemy zapisać asystę przy golu na 2:2. Nasz skrzydłowy miał jeszcze okazję na strzelenie gola. W polu karnym dobrze zwiódł dwóch rywali, ale strzał okazał się zbyt lekki i w efekcie bramkarz nie miał z tym strzałem problemów. Mecz ostatecznie zakończył się remisem. Andrzejczak zagrał 90 minut i zakończył mecz z asystą na koncie. Karol Żmijewski (Kotwica Kołobrzeg) - Kotwice rozegrała swój mecz na wyjeździe z Radomiakiem Radom. Żmijewski oczywiście zaczął to spotkanie w pierwszym składzie. Do przerwy było 3:0 dla Radomiaka. W drugiej połowie jednak Kotwica się przebudziła i spory udział w tym przebudzeniu miał "Żmijka". Najpierw bardzo dobrze wykonał rzut rożny. Zagrał piłkę na dalszy słupek, tam jeden z zawodników Kotwicy zgrał do środka i Szywacz nie miał problemów z wpakowaniem piłki do siatki. Karolowi zatem zapisujemy kluczowe podanie. Kolejny rzut rożny dla Kotwicy to już bezpośrednia asysta Żmijewskiego. Dobre dośrodkowanie na głowę Laskowskiego i na tablicy wyników było już tylko 2:3. Takim też wynikiem zakończyło się to spotkanie. "Żmijka" regularnie wykonywał stałe fragmenty gry i trzeba przyznać, że robił to dobrze. Raz też z prawego skrzydła zszedł do środka i oddał dobry strzał. Bramkarz jednak odbił go na rzut rożny. Karol zagrał całe spotkanie i trzeba przyznać, że były to dobre zawody w wykonaniu naszego skrzydłowego.
źródło:

KONKURS TYPERA

mkszaglebie.pl
Sprawdź swoje umiejętności i typuj z MKSZaglebie.pl. Wygrywaj nagrody!

DODAJ KOMENTARZ (NIEZALOGOWANY)

Możliwość dodawania komentarzy została wyłączona!
 

KOMENTARZE (0)