Pomocnik Zagłębia Lubin Róbert Jež został pobity przy swoim domu przez trzech mężczyzn, a auto Michała Gliwy zostało zniszczone przez cegłówki. Sprawcy nie mieli na sobie żadnych atrybutów kibicowskich. Klub zgłosił sprawę na policję.
Jež został pobity dziś rano, gdy wychodził z domu. Trzech sprawców (tutaj informację mediów wykluczają się - jedni piszą o zamaskowanych, drudzy o niezamaskowanych sprawcach) podeszło do Słowaka i zadało mu kilka ciosów w twarz, po czym uciekło. Auto Michała Gliwy zostało zniszczone przez uderzenia dwoma cegłówkami - jedna wybiła szybę, zaś druga uszkodziła karoserię.
Najprawdopodobniej obaj piłkarze nie znajdą się w kadrze na mecz z Podbeskidziem i złożą wnioski o rozwiązanie kontraktów.
Stowarzyszenie Sympatyków Zagłębia Lubin "Zagłębie Fanatyków" niebawem wyda komunikat w tej sprawie.