W dzisiejszym meczu swoją szansę otrzymali zawodnicy, którzy nie dostali swojej szansy we wczorajszym meczu z Ruchem Chorzów lub zagrali w mniejszym wymiarze czasowym. Mimo wszystko nasz skład na papierze wyglądał dość solidnie. No może poza zestawieniem defensywy, jednak w trakcie meczu okazało się, że defensywa wywiązywała się ze swoich zadań prawidłowo.
Początek meczu, to raczej chaos z obu stron i próba przejęcia kontroli nad boiskowymi wydarzeniami. W efekcie mieliśmy mecz walki. Z biegiem czasu do głosu zaczęło dochodzić Zagłębie. Jednak to Chrobry miał pierwszą dogodną sytuację, ale świetną interwencją popisał się Konrad Forenc. Ta interwencja dała pozytywnego kopa reszcie drużyny i to Zagłębie objęło prowadzenie. Strzał zza pola karnego oddał Krzysztof Janus. Piłka po drodze odbiła się jeszcze od jednego zawodników stojących w polu karnym i ostatecznie wpadła do siatki Chrobrego. Goście reklamowali zagranie ręką jednego z "Miedziowych", jednak sędzia pozostał niewzruszony i wskazał na środek boiska. Od tego momentu Zagłębiu grało się zdecydowanie spokojniej i było widać pewność w poczynaniach lubinian. Zawodnicy złapali większy luz. Efektem tego była dobra akcja w środku pola i podanie do Łukasza Piątka, który wyszedł sam na sam z bramkarzem gości i mocnym strzałem podwyższył prowadzenie Zagłębia. W międzyczasie dobrą okazję miał jeszcze Luis Carlos, jednak strzelił za lekko i jego strzał zdołał wyłapać bramkarz. Kolejny raz dobrze grą Zagłębia dyrygował Filip Jagiełło, który często był pod grą i rozdzielał piłki to na prawo, to na lewo. Dość przyzwoicie spisał się Sebastian Bonecki, który grał na nietypowej dla siebie pozycji, bo na prawej obronie. Kilka jego dośrodkowań z prawej strony było naprawdę groźnych i po nich gotowało się pod bramką Chrobrego.
Drugą połowę zaczęliśmy z jedną zmianą. Filipa Jagiełłę zastąpił Paweł Żyra. Zagłębie nadal miało wszystko pod kontrolą. Dość szybko ta przewaga została udokumentowana. Do dośrodkowania z prawej strony doszedł Paweł Żyra, który uderzył głową silnie w prawy róg. Bramkarz Chrobrego popisał się świetną interwencją, ale przy dobitce Krzysztofa Piątka był już bez szans. Efekt? 3:0 dla Zagłębia. Chwilę później na boisku zameldowali się Damian Oko, Dominik Jończy i Artur Siemaszko, a z boiska zeszli Guldan, K. Piątek i Luis Carlos. W nowym zestawieniu Zagłębie nastawiło się na kontrataki i raz po raz próbowali urywać się Adrian Błąd, który przeszedł na lewe skrzydło i Siemaszko. Chwilę później na boisku pojawił się Damian Pawłowski, również kilka razy szarpnął prawym skrzydłem i starał się wykorzystać swoją szybkość. Chrobry jednak powoli zaczął dochodzić do głosu i stworzył sobie kilka sytuacji. Z reguły głogowianie strzelali niecelnie. Raz jednak udało im się trafić w bramkę, ale kolejną świetną interwencją popisał się Forenc i odbił strzał do boku. Dobitka wylądowała na słupku. W końcówce meczu nastąpiło jednak rozprężenie w poczynaniach lubinian. W ostatniej akcji meczu Chrobry dośrodkował z prawej strony boiska, a jeden z napastników w idealnej sytuacji pokonał Konrada Forenca.
13 lutego 2016, 12:00 - Lubin (boczne boisko Zagłębia)
Zagłębie Lubin 3-1 Chrobry Głogów
Łukasz Piątek 29, Krzysztof Janus 38, Krzysztof Piątek 56 - Damian Sędziak 90
Zagłębie Lubin: Konrad Forenc - Sebastian Bonecki, Ľubomír Guldan (Dominik Jończy 60), Jarosław Jach, Adrian Błąd - Luís Carlos (Damian Oko 60), Jakub Tosik, Łukasz Piątek, Filip Jagiełło (Paweł Żyra 46), Krzysztof Janus (Damian Pawłowski 70) - Krzysztof Piątek (Artur Siemaszko 60).
Chrobry Głogów: Mariusz Rzepecki (46 Karol Szymański) - Michał Ilków-Gołąb (46 Robert Pisarczuk), Gracjan Horoszkiewicz, Mateusz Długołęcki (46 Karol Hodowany), Adam Samiec - Mateusz Machaj (70 Marcel Gąsior), Marcel Gąsior (46 Patryk Malinowski), Bartosz Machaj (46 Dominik Kościelniak), Łukasz Szczepaniak (46 Szymon Drewniak), Paweł Wojciechowski (65 Michał Bednarski) - Maciej Górski (46 Damian Sędziak).
żółte kartki: K.Piątek - Hodowany.