Piotr Stokowiec: - Dwa-trzy transfery są potrzebne. Ale dla odświeżenia drużyny. Nie chcemy robić rewolucji. Mamy w kadrze 12 młodzieżowców i już to mówi wiele o kierunku, jaki sobie wytyczyliśmy. Poza tym, temu zespołowi nie są potrzebne wielkie zmiany. Każdy z tych chłopaków w ubiegłym roku poszedł w górę o 10-20 procent. Drużyna jako całość też wygląda dobrze. Tym, co się u nas wydarzyło dobrego w ciągu jednego pierwszoligowego sezonu można by obdzielić z pięć lat. Trzeba docenić to, że Zagłębie ma jedną z najlepszych baz treningowych w Polsce. W tej chwili w bezpośrednim sąsiedztwie stadionu mamy pięć boisk treningowych, zaraz będą oddane trzy kolejne. To po co tu rewolucja, skoro są warunki, by świetnie szkolić? Zaszczepiliśmy u piłkarzy kult pracy. Kiedy przychodziłem do Zagłębia i spadaliśmy z ekstraklasy, bywało, że nie zdążyłem jeszcze zejść po zajęciach z boiska, a niektórzy już machali mi z samochodu, którym odjeżdżali do domu - mówi Michałowi Guzowi z "Przeglądu Sportowego" Piotr Stokowiec, szkoleniowiec Zagłębia Lubin.
Cały wywiad do przeczytania TUTAJ.