– Trener Jurij Szatałow to bardzo ciekawa osoba, na powitanie nazwał mnie „zdechlakiem” i obiecał, że postawi mnie na nogi. Jest rozpoznawalny, bo mówi inaczej, ze wschodnim akcentem. Mnie ciągle powtarzał, że mam zbiegać na krótki słupek, a jak zdobyłem gola, to podkreślał, że tak właśnie kazał mi grać. Trener Szatałow bardzo szanuje zawodników, z którymi pracuje, dużo wyciąga z tej drużyny. Szkoleniowiec Górnika daje wszystkim szanse, w jego drużynie jest sporo rotacji – powiedział wychowanek Zagłębia.
– Cieszę się, że spotkam się z dawnymi kolegami. Wspólnie wywalczyliśmy awans do ekstraklasy, mamy miłe wspomnienia. W swoim życiu grałem tylko w Zagłębiu i przez pół roku w Górniku, więc ten mecz będzie dla mnie trochę inny – dodał „Wąski”.
W barwach Górnika Łęczna Arkadiusz Woźniak zagrał 15 meczów, w których zdobył pięć bramek.