28 sierpnia 2013 roku Tomasz Ptak związał się naszym klubem trzyletnim kontraktem. Skoro wcześniej szlajał się po wypożyczeniach (bez jakichkolwiek sukcesów) do takich wielkich firm jak Stomil Olsztyn czy Motor Lublin, to co było więc podstawą do zatrudnienia go w klubie?
Rysiu.
Do klubu ściągnął opiniował go Ryszard Jankowski, który w Zagłębiu zajmował się wszystkim, jednak nie tym, do czego był zatrudniony, czyli trenowaniem bramkarzy. Na szczęście „byznesy” kręci teraz w Łęcznej. Jeśli dodać do tego powiązanie z Fabryką Futbolu, która opiekuje się Ptakiem... Resztę dopowiedzcie sobie sami.
Bilans Tomasza Ptaka jest tak imponujący, jak gra Zagłębia w sezonie 2013/2014.
Rezerwy: 5 meczów – 4 puszczone gole
T-Mobile Ekstraklasa: 8 meczów – 15 puszczonych bramek
Dorzućmy do tego jeszcze przegranie rywalizacji z asem, jakim jest Michał Gliwa (tak, też z Fabryki Futbolu), to wszystko zacznie wyglądać jak tania komedia.
Ciekawe, czy menadżer Jankowski pokryje ze swojej kasy ewentualną karę za zerwanie umowy?