Oto, co powiedzieli trenerzy obu ekip po zremisowanym 2:2 spotkaniu Zagłębie Lubin - Ruch Chorzów.
Jacek Zieliński (Ruch Chorzów): To dwumecz pucharowy, więc można powiedzieć, że dzisiejsze spotkanie kończy pierwszą odsłonę tej konfrontacji. Mamy remis bramkowy, a to dla nas wynik korzystny i o czymś takim marzyliśmy przed meczem. Pierwsza połowa w naszym wykonaniu była naprawdę dobra i praktycznie pierwszy strzał Zagłębia w końcówce tej części meczu zakończył się bramką. Trzeba przyznać, że w drugiej połowie pogubiliśmy się trochę, ale słowa uznania dla chłopaków, gdyż potrafili przy stanie 2:1 doprowadzić do remisu i grając ostatnie 16 minut w osłabieniu dowieźli wynik do końca. Plan został zrealizowany. Po ciężkim, w sensie psychicznym, meczu z Lechem, dostrzegamy mały promyk nadziei. Rewanż dopiero za kilkanaście dni, a przez ten okres wiele może zmienić się pod względem personalnym, bo po kontuzji wróci kilku chłopaków. Na ten moment szanse obu drużyn oceniam 50 na 50.
Pavel Hapal (Zagłębie Lubin): Wynik jest korzystniejszy dla Ruchu, ale jest jeszcze rewanż. Pierwsza połówka była dla Ruchu, druga natomiast dla nas. Bardzo źle graliśmy w pierwszej części gry, brakowało nam agresji, dojścia do przeciwników i wygranych pojedynków, bo praktycznie wszystko przejmowali rywale. Nie dopuściliśmy Ruchu do żadnych stuprocentowych szans. Po prostu wykorzystał to, co miał. Musimy strzelić bramkę na boisku Ruchu. Trzeba tam wygrać i awansować dalej.